Wykorzystanie potencjału leków biologicznych biorównoważnych w programach lekowych w sytuacji narastającego deficytu budżetu NFZ to racjonalny sposób optymalizacji wydatków NFZ i zwiększenia dostępu do terapii, która dla wielu chorych jest jedyną szansą na powrót do normalnego życia – mówi Krzysztof Kopeć, prezes Krajowych Producentów Leków.
“Często dyskutujemy o racjonalizacji wydatków na leki w aptece, ale zapominamy, że największe środki refundacyjne wydawane są w programach lekowych. Tu również można znaleźć sposób na optymalizację” – wskazuje Krzysztof Kopeć. I dodaje, według doświadczeń wielu krajów UE szersze stosowanie biosymilarów może obniżyć koszt terapii biologicznych nawet o połowę, jednocześnie zwiększając dostęp do leczenia i pozytywnie wpływając na efekty zdrowotne całej populacji pacjentów. Zdaniem prezesa Kopcia warto rozwijać – na wzór m.in. Danii, Wielkiej Brytanii i Norwegii – podejście oparte na liniowości leczenia, czyli spójnej ścieżce terapeutycznej, w której leki biologiczne biorównoważne są pierwszym wyborem.
PZPPF przedstawia dane, według których dostępność terapii biologicznych w Polsce wciąż jest gorsza niż w innych krajach UE – wynosi zaledwie kilka procent, podczas gdy w Europie sięga 15–20 proc. Barierą jest udostępnianie tych leków jedynie w programach realizowanych przez szpitale. Tymczasem od 2006 r. kiedy pojawił się pierwszy biosymilar, ponieważ po wygaśnięciu patentu leku biologicznego wielu wytwórców przystąpiło do jego produkcji, konkurencja rynkowa zapewniła 75 mld euro oszczędności dla systemów opieki zdrowotnej w UE. Liczba leczonych pacjentów np. w onkologii wzrosła o kilkadziesiąt procent przy jednoczesnym spadku kosztu terapii o 30–50 proc. “W programie lekowym dotyczącym leczenia reumatoidalnego zapalenia stawów przy większym wykorzystaniu leków biologicznych biorównoważnych, szczególnie w momencie rozpoczynania terapii biologicznej, możliwe jest zaoszczędzenie ponad 74 mln zł i leczenie za te same pieniądze około 8 tys. dodatkowych chorych” – wylicza Krzysztof Kopeć.
Jak podkreśla PZPPF, wykorzystanie biosymilarów znacząco zwiększa liczbę leczonych pacjentów, jednocześnie obniżając koszty. W Danii, Wielkiej Brytanii i Norwegii wprowadzono liniowość leczenia, czyli racjonalne zarządzanie terapią w ramach ścieżki terapeutycznej pacjenta. Chodzi o to, aby najpierw leczyć chorych optymalnym kosztowo lekiem biologicznym, a dopiero przy uzasadnionych wskazaniach medycznych wykorzystywać droższe opcje terapeutyczne.
Krajowi Producenci Leków od lat wskazują, że sposobem na zwiększenie dostępności terapii biologicznych w Polsce jest udostępnienie leków biologicznych biorównoważnych w aptekach. “Odciążyłoby to szpitale, a chorzy odbieraliby leki w najbliższej aptece i nie musieliby jeździć po nie nawet kilkaset kilometrów. Może na początek zasadnym byłoby pilotażowe wdrożenie tego rozwiązania np. w obszarze reumatologii” – rekomenduje Grzegorz Rychwalski, wiceprezes Krajowych Producentów Leków.
“Warto też wprowadzić liniowość leczenia w programach lekowych: rozpoczynając od terapii najbardziej efektywnych kosztowo i przechodząc racjonalne do kolejnych, bardziej zaawansowanych opcji wtedy, gdy jest to klinicznie uzasadnione” – proponuje Krzysztof Kopeć. Przypomina, że wczesne wdrożenie leczenia biologicznego przynosi korzyści nie tylko pacjentom, ale również systemowi ochrony zdrowia oraz finansom publicznym – ogranicza ilość powikłań i konieczność stosowania drogiej zaawansowanej opieki medycznej, a także wpływa pozytywnie na absencję chorobową i sprzyja utrzymaniu aktywności zawodowej.



































































