Niedobór środków NFZ w stosunku do nakładanych na niego zadań niestety coraz wyraźniej odbija się też sytuacji szpitali – uważa Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich.
Łukasz Kozłowski – “Jak wynika z ostatnich danych Ministerstwa Zdrowia, zobowiązania wymagalne SPZOZ przekroczyły już granicę 4,2 mld zł. Obecna sytuacja może być jeszcze trudniejsza, gdyż statystyki są publikowane ze sporym opóźnieniem i znamy je obecnie według stanu na III kw. 2025 r. Mniej więcej od początku 2024 r. wartość zaległych płatności po stronie SPZOZ rozpoczęła wyraźny, monotoniczny wzrost – ich dynamika osiągnęła już 38,5 proc. w ujęciu rok do roku.
Zbiega to się więc niemal dokładnie z momentem, kiedy przestał wystarczać zgromadzony po pandemii fundusz zapasowy NFZ i ratunkiem dla płynności publicznego płatnika stało się opóźnianie płatności za nadwykonania, w oczekiwaniu na decyzję o uzupełnieniu dotacji podmiotowej z budżetu państwa. Oczywiście mówimy o kwotach nominalnych, ale nie jest tak, że zobowiązania wymagalne rosną współmiernie do pozostałych wskaźników.
W ciągu ostatnich 2 lat urosły one o 1/3 w relacji do wartości kontraktów, zaś udział zobowiązań wymagalnych w zobowiązaniach ogółem zwiększył się w tym czasie z 11% do 15%. Należy jednocześnie przyznać, że jeszcze daleko nam do skali obserwowanej np. podczas kryzysu zadłużeniowego szpitali ponad 20 lat temu. Jednak trend staje się niepokojący i bez przywrócenia równowagi finansowej systemu należy liczyć się z jego dalszym narastaniem.”






































































