Eksperci Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Chorób Infekcyjnych przekonują, że znoszone są kolejne bariery w dostępie do szczepień. I podkreślają, że warto się szczepić przed szczytem epidemicznym, bo czas potrzebny na wykształcenie odporności – to ok. 2-3 tygodni. Czy wzrośnie liczna zaszczepionych osób – to nadal znak zapytania.
W poprzednim sezonie wyszczepialność przeciw grypie wyniosła w całej populacji niespełna 5 proc., a w grupie seniorów, którzy najliczniej się szczepili – ok. 15 proc. Te dane pokazują, że Polska nie osiąga rekomendowanego przez WHO poziomu 75 proc. wyszczepienia, który pozwalałby na ograniczenie rozprzestrzeniania się wirusa.
W sezonie 2024/25 ponad 2 mln Polaków chorowało na grypę, 25 tys. z jej powodu trafiło do szpitala, a tysiąc osób zmarło. Większość tych, którzy byli hospitalizowani i którzy zmarli – to osoby 60+, a szczególnie 65+ obciążone chorobami współistniejącymi zwiększającymi ryzyko powikłań grypy.
„Te oficjalne zgony to tylko wierzchołek góry lodowej, bo zgonów z powodu grypy i jej powikłań było na pewno więcej. Nie ma narządu, który nie mógłby być uszkodzony przez grypę, często nieodwracalnie. A potencjalne powikłania kliniczne są bardzo szerokie i nie dotyczą tylko układu oddechowego – to powikłania metaboliczne, krążeniowe, neurologiczne” – mówił prof. Adam Antczak, kierownik Kliniki Pulmonologii Ogólnej i Onkologicznej UM w Łodzi, przewodniczący Rady Naukowej Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Chorób Infekcyjnych podczas briefingu prasowego „Gotowi na sezon”.
Mamy dobre rozwiązania legislacyjne, coraz więcej szczepionek w stu procentach i częściowo refundowanych, możliwość szczepienia w aptekach i wystawiania recept farmaceutycznych. Mimo to system wciąż zmaga się z problemem niskiej wyszczepialności. Profesor Antczak podkreślił, że powoli znikają bariery w dostępie do szczepień – „Postulujemy dalsze rozszerzanie listy uprawnionych do refundowanych szczepień i to się dzieje. Mamy szczepienia w aptekach i wykonywane przez pielęgniarki. Refundowana recepta farmaceutyczna może zostać wystawiona. To były postulaty, które kilka lat temu wydawały się kosmosem, a teraz są rzeczywistością. Teraz potrzebujemy uproszczenia długiej ścieżki, bo ona ciągle istnieje, ale także uporządkowania kwestii szczepień w POZ-ach. Mamy zamieszanie dotyczące ich finansowania w podstawowej opiece zdrowotnej. Pamiętajmy, że przez długie lata to właśnie lekarz POZ i te placówki były głównym miejscem, gdzie szczepiono”.
Prof. Antczak przypomniał, że w pandemii świetnie funkcjonowało skierowanie populacyjne – „Już od kilku lat wnioskujemy o możliwość wystawiania skierowań populacyjnych na szczepionki przeciwko grypie, pneumokokom, COVID-19. Jest to tak naprawdę bardzo prosta sprawa i w gruncie rzeczy potrzeba decyzji politycznej i odwagi tych, którzy decydują o tego typu krokach, by to się odbyło. Wierzę, że tak się stanie, dlatego że postulaty, które formułujemy od lat, powoli są realizowane”. Polski system refundacji szczepień przeciw grypie – zdaniem prof. Antczaka – jest jednym z najlepszych na świecie, jeśli nie najlepszym. Właściwie dla całej populacji jest już refundacja szczepionek, więc bariery finansowe zniknęły. Do tego każda osoba dorosła jest również objęta refundacją kosztów podania szczepionki – „Szczepionki są bezpłatne dla dzieci i młodzieży do 18. roku życia, dla osób 65+ i kobiet w ciąży. Reszta społeczeństwa objęta jest 50-procentową zniżką. Więc populacja, która nie płaci w ogóle za szczepienie jest bardzo szeroka, a populacja, która płaci naprawdę symboliczne pieniądze, też jest duża. Byleby Polacy chcieli się szczepić, czyli byle nabrali mądrości szczepieniowej, czego nam wszystkim życzę”.
Dzięki wprowadzonej refundowanej recepcie farmaceutycznej w aptece można się zaszczepić podczas jednej wizyty a usługa szczepienia jest bezpłatna. „Obwieszczenie z końca sierpnia wprowadziło możliwość przeprowadzenia w aptekach szczepień bez dodatkowej opłaty za wykonanie usługi. Zarówno kwalifikacja, jak i samo szczepienie są finansowane ze środków publicznych, o ile szczepienie znajduje się w obwieszczeniu i pacjent spełnia kryteria wiekowe (18+). Jest to uproszczenie całej procedury, które daje nadzieję, że cel, czyli wzrost wyszczepialności, finalnie powinniśmy osiągnąć” – wyjaśnił dr farm. Mikołaj Konstanty, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej.
W zbliżającym się sezonie infekcyjnym zacznie obowiązywać kolejna korzystna zmiana, jaką było rozszerzenie listy bezpłatnych szczepień wykonywanych w aptekach z dotychczasowych trzech (grypa, pneumokoki i COVID-19) do jedenastu. Jak podkreślił wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej, obserwujemy zdecydowanie większe zainteresowanie szczepieniami przeciwko grypie niż przed rokiem – „Na początku września ok. 40 tys. osób miało je już za sobą, teraz to ponad 90 tys. Mam sygnały z punktów szczepień w aptekach, że zainteresowanie jest – odbierają pięć-sześć telefonów dziennie z pytaniami o szczepienie przeciw grypie”.
Doktor Konstanty zauważył, że przydałaby się jeszcze możliwość wykonywania szczepień przez farmaceutów poza aptekami. Chodzi o dotarcie do DPS-ów, których podopieczni są bardzo często obłożnie chorzy, do zakładów pracy, szkół – „Kolejna sprawa to systemowe wygenerowanie dostępu dla farmaceutów do niezbędnych danych pacjentów. My nie chcemy mieć wglądu we wszystkie dane medyczne, ale w związku z usługą szczepień niektóre informacje są bardzo istotne. I druga rzecz – żeby system potwierdzał, że myśmy to zadanie, które zostało nam powierzone, wykonali.”
Centrum e-Zdrowia, we współpracy z Ministerstwem Zdrowia oraz Głównym Inspektoratem Sanitarnym, opublikowało interaktywny raport o chorobach zakaźnych. Dokument zawiera dane statystyczne dotyczące wybranych chorób zakaźnych w Polsce, istotne dla planowania działań profilaktycznych, diagnostycznych i organizacyjnych w systemie ochrony zdrowia. Raport dostępny jest na stronie ezdrowie.gov.pl w formie interaktywnego dashboardu. To narzędzie pozwoli na monitorowanie epidemiologii, nawet w podziale regionalnym, co jest podstawą do podejmowania działań edukacyjnych i decyzji dotyczących zdrowia publicznego. Dodatkowo, każdy może sprawdzić poziom ryzyka epidemiologicznego w swojej okolicy.





































































