Około 5 mln Polaków zmaga się z migreną. Ta dolegliwość wiąże się z długim czasem oczekiwania na diagnozę. Leczenie jest często objawowe i nie przynosi ulgi. Bardzo rzadko stosowana jest prewencja ataków bólu. W rezultacie większość pacjentów średnio kilka dni w miesiącu nie opuszcza łóżka. Niektórzy mimo złego samopoczucia próbują pełnić swoją rolę zawodową, co generuje koszty związane ze słabym zaangażowaniem w pracę i popełnionymi błędami.
Zespół pod kierunkiem dr hab. Marty Waliszewskiej-Prosół z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu w ramach dwóch opublikowanych artykułów stworzył jak dotąd największą i najdokładniejszą prezentację sytuacji polskich pacjentów dotkniętych migreną. Pierwszy artykuł, który został opublikowany w The Journal of Headache and Pain, daje obraz dolegliwości związanych z migreną i chorób jej towarzyszących, a także jej wpływu na jakość życia oraz obciążeń dla pacjenta i nie tylko. Drugi artykuł został opublikowany w Therapeutic Advances in Neurological Disorders i przedstawia proces diagnostyki i leczenia migreny w Polsce, akcentując występujące w nim problemy.
Ankietę online, na bazie której powstały publikacje, wypełniło 3225 respondentów w wieku 13-80 lat, a średni wiek wyniósł 38,9 lat. Pół procenta osób biorących udział w badaniu nie miało skończonych 18 lat. 87 proc. badanych stanowiły kobiety. Najczęściej deklarowali, że dokucza im ból migrenowy bez aury. Większość doświadcza dwóch rodzajów bólu głowy. Pierwszy atak bólu przypadał u respondentów na około 19. rok życia a z migreną zmagali się średnio przez 4,7 dni w miesiącu.
Ponad 68 proc. osób podczas ataku bólu głowy odczuwa mrowienie czy drętwienie np. skóry twarzy. Z kolei u 59 proc. ankietowanych występują dolegliwości że strony narządu wzroku. U większości osób są to symptomy występujące przed atakiem bólu głowy. Kryteria diagnostyczne migreny spełniło 53 proc. respondentów, z czego 88 proc. miało w przeszłości postawioną taką diagnozę przez lekarza. Poza migreną pacjenci najczęściej cierpieli na przewlekły nieżyt nosa oraz różnego rodzaju alergie. Poza tym często zgłaszali, że mają niskie ciśnienie krwi. 1/5 badanych zmaga się lękiem i/lub depresją. Ponadto u 36 proc. kobiet ataki migreny pojawiały się podczas menstruacji.
Większość ankietowanych konsultowała bóle głowy w placówkach medycznych, przede wszystkim z neurologami i lekarzami POZ. Najczęściej konsultacja miała miejsce dwa lata od pierwszego ataku. Diagnoza była stawiana średnio dopiero dwa lata od pierwszej konsultacji, czyli cztery lata po pierwszym ataku.
Ankietowani stosowali różne formy leczenia, głównie doraźne. 79 proc. osób stosuje niesteroidowe leki przeciwzapalne oraz paracetamol, 59 proc. stosuje preparaty złożone, najczęściej zawierające kodeinę. Tryptany/ergotydy stosuje 57 proc. badanych. U części badanych występuje problem z nadużywaniem leków. Zaledwie 12 proc. osób cierpiących z powodu nawracającego bólu głowy otrzymuje leki zapobiegawczo, najczęściej iprazochrom. Po osiągnięciu poprawy, zdarza się, że leczenie jest przerywane i to w połowie przypadków bez konsultacji z lekarzem.
Ataki migreny, zwłaszcza wówczas, gdy pacjent nie stosuje odpowiedniego planu leczenia, doprowadzają do utraty produktywności i spadku jakości życia. Zaledwie 0,4 proc. ankietowanych stwierdziło, że jest w stanie w trakcie migreny normalnie funkcjonować. Natomiast 75 proc. spędza atak choroby w łóżku. Czas, w którym pacjent pozostaje wyłączony z codziennych aktywności wynosi średnio 18,6 godziny. Ból głowy często stanowi podstawę do zwolnienia lekarskiego. Jednakże wiele osób pomimo ataku choroby stara się wykonywać swoje obowiązki zawodowe. Wówczas z opóźnieniem rozpoczyna każdą czynność, a minimum połowa czasu pracy służy oczekiwaniu na zmniejszenie się dolegliwości bólowych. W takim stanie częściej pracownicy popełniają błędy, których naprawa powoduje kolejne straty czasu.






































































