Kilka czołowych organizacji pacjenckich wspólnie zaapelowało do premiera o wstrzymanie prac nad wszelkich zmianami, które wprowadzają oszczędności kosztem dostępu pacjentów do świadczeń i przywracają limity na diagnostykę obrazową czy AOS. Pacjenci apelują także, aby rząd przywrócił stabilność finansową NFZ.
„Ta propozycja uderzy w nas wszystkich, przecież wszyscy wiemy co oznaczają opóźnienia w diagnostyce. Nie jest dobrze jeśli szuka się oszczędności kosztem pacjentów” – uważa Dorota Korycińska, prezes Ogólnopolskiej Federacji Onkologicznej (OFO) i Stowarzyszenia Neurofibromatozy Polska. To kolejna reakcja na projekt zarządzenia prezesa NFZ dotyczącego Ambulatoryjnej Opieki Specjalistycznej w zakresie tomografii komputerowej, rezonansu magnetycznego, gastroskopii i kolonoskopii. Organizacje pacjenckie wspólnym głosem przeciw niej protestują i apelują do premiera o nieoszczędzanie na pacjentach. Pisaliśmy też o tym: https://www.mzdrowie.pl/fakty/alivia-apeluje-do-minister-zdrowia-o-powstrzymanie-nfz-przed-cieciem-wydatkow/
„System ochrony zdrowia jest niedofinansowany, a jednocześnie podejmowane są decyzje o dalszym ograniczaniu wydatków. To kierunek, który musi prowadzić do pogorszenia dostępności świadczeń. Pacjenci już teraz czekają zbyt długo – nie ma przestrzeni na kolejne cięcia” – podkreśla Joanna Frątczak-Kazana z Onkofundacji Alivia.
„NFZ nie chce powrotu do limitów, ale proponuje zmianę sposobu finansowania części świadczeń. Chodzi właśnie o diagnostykę kosztochłonną wykonywaną w warunkach ambulatoryjnych” – tłumaczy z kolei NFZ. Jednocześnie Fundusz zapewnia, że cięcia nie dotkną pacjentów onkologicznych, bo tu „chroni” ich karta DiLO. Ale z danych tego samego Funduszu wynika, że aż 1/3 pacjentów przechodzi leczenie onkologiczne nie posiadając karty DiLO. „Tylko 27 proc. pacjentów onkologicznych miało postawioną diagnozę w ciągu miesiąca, a jednocześnie 58 proc. miało wykonywane badania w terminie. Widać, że sytuacja pacjentów z nowotworami się pogarsza” – tłumaczy J. Frączak-Kazana. „Nie ma wątpliwości – na pewno zwiększy się liczba skierowań do szpitala w trybie pilnym. Taki będzie efekt tych zmian” – dodaje Monika Kaczmarek, prezes Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków.
„Oczekujemy solidarnego podejścia, nie może być tak, że tylko pacjent poniesie koszty” – odpowiedziała Frączak-Kazana. mZdrowie zapytało zatem, czy w tej sytuacji pacjenci oczekują dymisji minister zdrowia? „Możemy zmienić i 10 ministrów a to nic nie zmieni, bo sytuacja zostanie taka sama. Poza tym to nie jest sprawa tylko Ministerstwa Zdrowia, ale całego rządu” – mówi twardo Dorota Korycińska.
W poniedziałek 23 marca odbyła się konferencja prasowa zorganizowana przez Onkofundację Alivia, w której udział wzięły przedstawicielki pacjentów z różnych obszarów zdrowotych: Violetta Zajk (Ogólnopolskie Stowarzyszenie Młodych z Zapalnymi Chorobami Tkanki Łącznej “3majmy się razem”), Dorota Korycińska (Ogólnopolska Federacja Onkologiczna), Monika Kaczmarek (Polskie Stowarzyszenie Diabetyków), Joanna Frątczak-Kazana (Onkofundacja Aliva), Agnieszka Wołczenko (Ogólnopolskie Stowarzyszenie Pacjentów ze Schorzeniami Serca i Naczyń EcoSerce) oraz Dagmara Samselska (Fundacja Amicus).
Organizacje pacjenckie zjednoczyły się w proteście i zaapelowały do Prezesa Rady Ministrów o:
- Natychmiastowe zaprzestanie prac nad projektami zarządzeń, które faktycznie przywracają limity na diagnostykę obrazową oraz ambulatoryjną opiekę specjalistyczną.
- Przeprowadzenie kontroli wydatków i przedstawienie planu oszczędności tam, gdzie publiczne pieniądze są faktycznie marnotrawione, a nie na leczeniu pacjentów.
- Przedstawienie rozwiązań, które będą prowadzić do utrzymania wieloletniego kierunku udostępniania skutecznej i bezpiecznej farmakoterapii.
- Przedstawienie planu zapewnienia stabilności finansowej Narodowego Funduszu Zdrowia w 2026 r. oraz 2027 r.
Apel został przesłany również do minister zdrowia, ministra finansów oraz prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia.


































































