Liderzy organizacji pacjenckich i eksperci uczestniczący w dyskusji „ System opieki zdrowotnej – quo vadis?” podczas konferencji THE VOICE OF PATIENTS wskazali na potrzebę fundamentalnych zmian w polskim systemie opieki zdrowotnej. Potrzebny jest nam system nie chorobocentryczny, a ochrony zdrowia – podkreślano.
Prof. Piotr Czauderna, członek Narodowej Rady Rozwoju i doradca społeczny prezydenta RP zapowiedział, ze w najbliższym czasie z całą pewnością czekają nas decyzje niełatwe i niepopularne, a coraz większą rolę do odegrania w systemie będą mieli pacjenci. „Uważam, że doszliśmy do momentu, w którym zaczęliśmy sobie zdawać sprawę, że ten system, tak jak został zaprojektowany 20, 30 lat temu, nie odpowiada już dzisiejszym czasom – aktualnym wymogom, finansom państwa, ale przede wszystkim oczekiwaniom pacjentów. Nie ma nigdzie na świecie systemu, który byłby idealny, który moglibyśmy wziąć jako wzór i jeden do jednego zaimplementować w Polsce. To jest temat wymagający zmierzenia się z trudnymi wyzwaniami, także natury finansowej. Medycyna jest obecnie bardzo kosztownym rodzajem działalności, ale jeżeli chcemy mieć opiekę zdrowotną na miarę XXI w., na miarę ambicji kraju, który aspiruje do grupy G20, czyli najbogatszych gospodarek świata, musimy pomyśleć o tym, żeby z tym wyzwaniem się zmierzyć” – ocenił prof. Czauderna.
Doradca prezydenta stwierdził, że jakość systemu ochrony zdrowia nie zależy od tego, ile ma się łóżek szpitalnych, ile szpitali. Ona zależy od tego, jak skoordynowana i zorganizowana jest opieka – „Trzeba przy tym pamiętać, że opieka na podstawowych poziomach jest tańsza i często bardziej dostępna dla pacjentów niż ta na poziomie szpitalnym, do którego wszyscy się przyzwyczailiśmy, podobnie jak wszyscy przyzwyczailiśmy się do leczenia u specjalistów. Musimy się zastanowić, jak to zrobić, by nasz system był bardziej skoordynowany, bardziej przyjazny dla pacjentów”.
Według prof. Czauderny przestrzeń do poprawy jest ogromna. Bardzo ważny będzie w tym głos doradczy pacjentów, którzy będą pilnować, by ten nowy system był jak najlepszy, by nie znalazły się w nim nieprzemyślane oszczędności, które uderzą w chorych – „Jednocześnie musimy zdawać sobie sprawę z ograniczeń, jakim podlegamy. Nie jest możliwe sfinansowanie wszystkiego, tego nie jest w stanie udźwignąć żaden system ochrony zdrowia na świecie zwłaszcza w sytuacji starzejących się społeczeństw”.
Prof. Czauderna zwrócił się z apelem do przedstawicieli organizacji pacjenckich o mówienie jednym głosem w sprawach systemowych – „Będę Państwa bardzo namawiać do tego, żeby stworzyć jedną parasolową organizację pacjentów, bo tedy będzie łatwiej nam, osobom, które ochroną zdrowia się zajmują, które mają jakiś wpływ na decyzje, z Państwem się konsultować. Dzisiaj w tym obszarze mamy duży bałagan, mamy uczciwe, solidne organizacje pacjentów, rzeczywiście reprezentatywne, ale też organizacje, które zrzeszają bardzo niewiele osób i działają trochę na rzecz lobby farmaceutycznego czy medycznego. Taka organizacja parasolowa byłaby wielką pomocą”.
„Życzę Państwu i sobie, żeby taki system udało się zbudować, choć wiem, że to trudne decyzje, trudno jest doprowadzić do zgody politycznej, bez której to się pewnie nie uda. Musimy przestać się wzajemnie atakować, przynajmniej w kwestiach ochrony zdrowia, i zacząć uzgadniać, jak ten nowy system ochrony zdrowia powinien wyglądać. Oczywiście nie ma mowy o żadnej rewolucji, mówimy o ewolucyjnej przemianie, ale bez dialogu, bez porozumienia, bez zasięgnięcia opinii różnych środowisk, zawodów medycznych, decydentów, dyrektorów szpitali, ale i przede wszystkim pacjentów, bo to dla Państwa jest ten system” – zakończył swoją wypowiedź prof. Czauderna.
Wiceprezes NFZ Marek Augustyn kontynuował w czasie dyskusji wątek pacjencki – „Głos pacjentów reprezentowanych przez organizacje jest niewątpliwie niezwykle ważny. Pacjent nie powinien być traktowany jako podmiot systemu, ale przede wszystkim jako partner w naprawianiu tego systemu. W mojej opinii organizacje pacjenckie mają ogromne doświadczenie, trudno nie wykorzystać tego potencjału i kapitału wiedzy, żeby ochronę zdrowia poprawiać”. Marek Augustyn powiedział, że już zachodzą zmiany, które mają poprawić jakość systemu ochrony zdrowia. Służy temu chociażby ustawa o jakości przyjęta w 2023 r. Wskazano w niej trzy obszary do badania jakości – kliniczny, zarządczy i tzw. konsumencki. „Jeszcze nie posiadamy, niestety, zbyt dużej ilości autorytatywnych danych, żeby podejmować bardzo konkretne decyzje, a jedną z tych decyzji na pewno mogłoby być dodatkowe premiowanie instytucji, podmiotów leczniczych wykazujących najwyższą jakość w zakresie procesów leczniczych, praktyk organizacyjnych. W mojej opinii tego typu instytucje należy nagradzać w sposób specjalny i na to pieniądze powinny się znaleźć” – mówił wiceprezes NFZ.
Oceniając polski system ochrony zdrowia dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, dziekan Centrum Kształcenia Podyplomowego Uczelni Łazarskiego stwierdziła, że mamy system chorobocentryczny, skoncentrowany na chorobie, w którym głos mają nie chorzy, tylko ci, którzy dysponują największymi, najbardziej kosztochłonnymi zasobami i grupy, które są najbardziej istotne w procesie leczenia – „A zatem decydują szpitalnicy i lekarze, decydują o losie tak naprawdę nas wszystkich. Zmiany w systemie ochrony zdrowia są w dużym stopniu hamowane ze względu na to, że istnieje obawa, że jeżeli zmienimy pewne paradygmaty systemu ochrony zdrowia, to zabraknie pracy dla pewnych grup zawodowych albo podmioty, które często są uważane za największych pracodawców w danym regionie stracą swoją pozycję i mówiąc kolokwialnie ludzie trafią na bruk. Liczę na to, że w roku 2026, który Sejm ogłosił rokiem profilaktyki, rzeczywiście zmienimy paradygmat i zaczniemy budować nie system medycyny naprawczej i opieki zdrowotnej, tylko system ochrony zdrowia”.
Jak podkreśliła dr Gałązka-Sobotka, w systemie ochrony zdrowia są zupełnie inaczej rozłożone akcenty, obowiązują inne zasady dystrybucji zasobów, zarówno ludzkich, organizacyjnych jak i sprzętowych. Dla każdego w takim systemie jest praca, każdy podmiot, który już został stworzony ze środków publicznych, ma swoje przeznaczenie – „Oczekuję, że w końcu odważymy się powiedzieć obywatelom, że będziemy musieli zmienić ustawę o prawach pacjenta i dodać do niej kilka słów, o których zapomnieliśmy, gdy powstawała – obywatel ma prawa, ale też ponosi odpowiedzialność za swoje zdrowie. Bez zaangażowania obywatela realnie sytuacji zdrowotnej Polaków nie poprawimy”.
Dr Łukasz Rokasza, ordynator oddziału neurochirurgii Szpitala Dziecięcego przy ul. Nikłańskiej w Warszawie powiedział, że Polska bardzo się zmieniła w ostatnich 15 latach, ale ochrona zdrowia została z tyłu, jeżeli chodzi o zmiany – „Są mechanizmy, które da się zaimplementować w Polsce, a są takie, których się nie da, mimo tego, że działają w innych krajach. Potrzebny jest dialog społeczny, a głos pacjentów jest w nich najważniejszy, bo ten system jest dla Was. Trzeba go teraz budować od podstawa, pytając pacjentów, czego chcą i w jaki sposób wyobrażają sobie system opieki zdrowotnej. Prewencja powinna być jego podstawą.
Hubert Godziątkowski, prezes Polskiego Towarzystwa Chorób Atopowych stwierdził, że aby pacjenci rzeczywiście mieli wpływ na tworzenie nowego systemu, potrzebne jest stworzenie sztywne ramy współpracy między przedstawicielami pacjentów a innymi interesariuszami, szczególnie decydentami – „Patrząc na współpracę z decydentami dzisiaj, nie do końca czuję, że nasz głos jest słuchany. Natomiast Aleksandra Rudnicka, przewodnicząca Prezydium All.Can Polska dodała – „Też chciałbym, żeby relacje między różnymi interesariuszami a przedstawicielami pacjentów były jasno określone. Żeby te zasady były demokratyczne i uczciwe. Czyli coś w rodzaju zespołu czterostronnego. W zespole trójstronnym pacjentów nie ma. Od trzech lat zmagamy się też między sobą. Są to duże, długie rodaków rozmowy na temat bardzo prostej rzeczy, a mianowicie definicji organizacji pacjentów. Jeżeli mielibyśmy zbudować parasolową organizację pacjentów, to najpierw musimy odpowiedzieć na pytanie, co to jest. Wczoraj nastąpił przełom w tych rozmowach i jesteśmy już blisko. Na podstawie powstałej definicji będziemy mogli zapraszać do współpracy w ramach organizacji parasolowej”.





































































