Wzrost finansowania jak na razie nie zwiększył dostępności do świadczeń w obszarach ortopedii i otolaryngologii. Ortopedia działa efejtywnie w pilnych interwencjach, a planowe zabiegi są odsuwane w czasie. W otolaryngologii najszybciej pomóc otrzymują pacjenci wymagający wysokospecjalistycznych świadczeń, natomiast ci wymagający rutynowych zabiegów czekają najdłużej.
Wzrost nakładów na AOS oraz świadczenia szpitalne m.in. w ortopedii i otolaryngologii, który nastąpił w ostatnich kilku latach, nie przełożył się na poprawę dostępności, w tym na skrócenie czasu oczekiwania na wizytę czy zabieg. Problem omawiano na posiedzeniu sejmowej podkomisji stałej ds. zdrowia publicznego.
Ministerstwo Zdrowia przedstawiło stan aktualny opieki w zakresie ortopedii oraz otolaryngologii. „System opieki ortopedycznej stanowi jeden z kluczowych segmentów opieki zdrowotnej w Polsce ze względu na rosnące znaczenie chorób narządu ruchu w starzejącej się populacji” – mówiła Dominika Janiszewska-Kajka, zastępca dyrektora Departamentu Analiz i Strategii w Ministerstwie Zdrowia – ”Potencjał kadrowy systemu jest relatywnie duży, bo 4800 lekarzy, z tego 4700 czynnych zawodowo. Nie przekłada się to jednak na równomierną dostępność do świadczeń”. W AOS średni czas oczekiwania wynosi około miesiąca dla przypadków pilnych, niemal dwa miesiące dla przypadków stabilnych. Mediana czasu oczekiwania na leczenie planowe w szpitalu wynosi około 3 miesiące. Zróżnicowanie w czasie w zależności od rodzaju świadczenia. Procedury pilne i operacje rewizyjne są szybciej realizowane. Natomiast zabiegi poprawiające jakość życia są odsuwane w czasie. „W praktyce oznacza to, że system zachowuje zdolność reagowania na przypadku nagłe, ale odbywa się to zawsze kosztem leczenia planowego” – podsumowała dyr. Janiszewska-Kajka.
W ostatnim czasie wzrosło finansowanie w tym obszarze: w AOS z 1,33 mld zł w 2023 r. do 1,85 mld zł w 2025 r., natomiast w leczeniu szpitalnym z ok. 6,5 mld zł w 2023 r. do 7,79 mld zł w 2025 r. W bieżącym roku prognozowane jest przekroczenie 2 mld zł w przypadku świadczeń realizowanych w AOS i przekroczenie 8,3 mld zł w przypadku świadczeń szpitalnych. Największą część wydatków pochłania endoprotezoplastyka, głównie stawu biodrowego lub kolanowego. W przypadku endoprotezoplastyki stawu biodrowego jest obserwowany spadek liczby zabiegów. W 2023 r. było ich około 70 tys. Natomiast w 2025 r. przeprowadzono 64 tys. takich zabiegów. Pacjenci skarżą się na czas oczekiwania, a liczba zabiegów zmalała, mimo zapotrzebowania. Dyrektor Janiszewska-Kajka zaznaczyła, że kwestia ta zostanie dokładnie przeanalizowana.
Warto dodać, że średni czas oczekiwania na endoprotezoplastykę stawu biodrowego wynosi 75 dni dla przypadków pilnych i 165 dni dla przypadków stabilnych. W przypadku endoprotezoplastyki stawu kolanowego liczba wykonywanych zabiegów pozostaje stała. Średni czas oczekiwania na endoprotezoplastykę stawu kolanowego wynosi 89 dni dla przypadków pilnych i 212 dni dla przypadków stabilnych. Do rozliczania zabiegów wykorzystywany jest rejestr endoprotezoplastyk. „Powiązanie raportowania z rozliczaniem świadczeń jest dobrym pomysłem” – podkreśliła dyr. Janiszewska-Kajka. I dodała, że AOTMiT analizuje możliwość wprowadzenia do koszyka świadczeń – z odrębną wyceną – zabiegów robotycznych, w szczególności stawu kolanowego. „Mamy znaczące zasoby kadrowe, rosnące finansowanie, natomiast nadal są ograniczenia w dostępności zarówno w zakresie geograficznym, jak i organizacyjnym” – podsumowała, oceniając że największy problem dotyczy leczenia planowego – podsumowuje.
Drugim obszarem omówionym przez Dominikę Janiszewską-Kajkę była otolaryngologia. W tym obszarze również nie brakuje poradni, a czynnych zawodowo jest obecnie 3700 specjalistów. Wydatki wzrosły w przypadku AOS z 693 mln zł w 2023 r. do 817 mln zł w 2025 r., a w przypadku leczenia szpitalnego z 1,5 mld zł w 2023 r. do 2 mld zł w 2025 r. Czas oczekiwania na wizytę w AOS wynosi od kilkunastu do kilkudziesięciu dni. Obserwowany jest jednak wydłużony czas oczekiwania na leczenie szpitalne – „Najdłuższe kolejki dotyczą procedur powszechnych, takich jak usunięcie migdałków czy operacje przegrody nosa, gdzie czas oczekiwania wynosi nawet 200 dni”. Zdecydowanie krócej czekają pacjenci wymagający wysokospecjalistycznych świadczeń, np. wszczepienia implantu ślimakowego. „Nie ukrywam, że jeżeli chodzi o tę dziedzinę, nie jest to jakiś priorytet dla ministerstwa w obszarze działań regulacyjnych” – podsumała przedstawicielka resortu zdrowia.
Z informacjami przekazanymi przez Ministerstwo nie zgodziła się prof. Karolina Dżaman, konsultant wojewódzka na Mazowszu w dziedzinie otolaryngologii – „Od 10 lat opieramy się na procedurach z ICD-9, które nie są w ogóle adekwatne do naszego systemu. My tych operacji, które tam są opisane w ogóle nie wykonujemy, a wykonujemy zupełnie inne, o innym zupełnie zakresie. To skutkuje tym, że wycena operacji w ogóle nie jest adekwatna do rodzaju zabiegu. Czy zabieg trwa pół godziny, czy trzy godziny, jest ta sama beznadziejna wycena”. Profesor Dżaman zanegowała także przedstawione dane na temat czasów oczekiwania na poszczególne świadczenia.
Dominika Janiszewska-Kajka odpowiedziała, że “nie było sygnałów” od konsultantów krajowych na temat konieczności wdrożenia zmian we wspomnianych kwestiach – „Aktywność nie wskazuje, że jest taka pilna potrzeba”. Na posiedzeniu zabrakło krajowych konsultantów w obu dziedzinach, którzy mogliby to skomentować.




































































