„Ten dokument całkowicie zmienia sytuację w polskiej pulmonologii” – powiedziała dr Małgorzata Czajkowska-Malinowska, konsultant krajowa w dziedzinie chorób płuc, o podpisanym przez wiceministra Tomasza Maciejewskiego projekcie zmian w taryfkacji świadczeń gwarantowanych z zakresu chorób układu oddechowego. Eksperci kliniczni obecni na posiedzeniu parlamentarnego zespołu ds. chorób płuc określili nowe taryfy w pulmonologii jako rewolucyjne.
„Nowe taryfy w pulmonologii to kolosalna zmiana nie tylko jakościowa, ale ilościowa, bo nie mówimy wyłącznie o wycenach, ale o pewnym uporządkowaniu w naszej dziedzinie. Ogromne podziękowania ze strony całego środowiska” – powiedział prof. Rafał Krenke, kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych, Pneumonologii i Alergologii UCK WUM. Reforma wycen w pulmonologii zakłada wzrost finansowania świadczeń o 10,3 proc. – budżet zwiększy się z 3,43 mld zł do 3,79 mld zł, czyli o ponad 352 mln zł. Najwięcej dodatkowych pieniędzy będzie przeznaczonych na leczenie zapalenia płuc, dychawicy oskrzelowej oraz POChP (wzrost o ponad 200 mln zł). Zwiększy się finansowanie ostrych infekcji dolnych dróg oddechowych o blisko 150 mln zł (67 proc.) oraz diagnostykę i leczenie POChP – o ponad 52 mln zł (54 proc.).
„Niestety w niektórych przypadkach nastąpiło obniżenie finansowania świadczeń, co wynika z przegrupowania pacjentów. Takie cięcia pozwoliły na wsparcie obszarów, które bardzo tego potrzebują. Zmiana per saldo jest w mojej ocenie korzysta i będzie potężnym zastrzykiem gotówki dla szpitali” – stwierdziła Joanna Miszczak, kierownik Wydziału Taryfikacji AOTMiT. Dokument zakłada przeniesienie diagnostyki i prostych zabiegów z leczenia szpitalnego do opieki ambulatoryjnej lub jednodniowej. Fundamentalną zmianą są nowe taryfy i reorganizacja grup rozliczeniowych. Zamiast dotychczasowych 34 grup JGP w nowym katalogu AOTMiT znajdą się 44 grupy. Wzrost liczby grup wynika głównie z wydzielenia nowych kategorii diagnostycznych i reorganizacji leczenia zapaleń płuc. „Nastąpiło duże uporządkowanie katalogu produktów rozliczeniowych, zwiększona została jednorodność kliniczna i kosztowa grup – wydaje nam się, że są bardziej adekwatne. Nastąpiło bardziej adekwatne przypisanie pacjentów do właściwego poziomu finansowania opieki” – oceniła Joanna Miszczak. Wyodrębniono m.in. zapalenia płuc niepowikłane, powikłane oraz przypadki u pacjentów z ciężko upośledzoną odpornością. To ważne, ponieważ dotychczas pacjenci o bardzo różnym ryzyku klinicznym, a w związku z tym także kosztach leczenia byli rozliczani w sposób mało precyzyjny.
„Szczególną uwagę poświęciliśmy bronchoskopii i diagnostyce nowotworów, bo dotychczasowe finansowanie nie było adekwatne do rzeczywistego zakresu realizowanych świadczeń. Zdecydowaliśmy się na stworzenie pięciu grup diagnostycznych – od najprostszej bronchoskopii po kompleksową diagnostykę. Teraz finansowanie będzie odpowiadało wykonanym badaniom i skali prowadzonej diagnostyki” – powiedział Arkadiusz Wachnik, naczelnik Wydziału Inicjacji Zmian w NFZ.
Po raz pierwszy w pulmonologii został wprowadzony tzw. elastyczny tryb realizacji świadczeń, czyli możliwość diagnostyki w warunkach szpitalnym trwającej do 12 godzin. Ma to usprawnić organizację opieki i skrócić ścieżkę pacjenta – zamiast kilku dni hospitalizacji procedury będzie można przeprowadzić podczas krótkich pobytów. Jak szacowała przedstawicielka AOTMiT, pozwoli to objąć diagnostyką nawet o ok. 30 proc. więcej chorych. Takie rozwiązania już funkcjonują w niektórych wyspecjalizowanych ośrodkach. „Około 80 proc. badań wykonujemy ambulatoryjnie. Pozostałe odbywają się w trybie jednodniowym lub kilkugodzinnym. Dzięki temu łóżka szpitalne pozostają dla pacjentów, którzy rzeczywiście wymagają hospitalizacji” – mówił prof. Szczepan Cofta, kierownik Kliniki Pulmonologii, Alergologii i Onkologii Pulmonologicznej UM w Poznaniu.
Arkadiusz Wachnik poinformował, że dominujące będą świadczenia zachowawcze, a nie zabiegowe, zarówno pod względem liczby, jak i kwoty finansowania – „Mając na uwadze odwracanie piramidy świadczeń, na razie będziemy wdrażać zmiany w produktach w leczeniu szpitalnym. Kolejnym etapem w obszarze pulmonologii będzie AOS. Nie przenosimy do ambulatorium starych produktów, są to nowo wypracowane produkty, których parametry i wycena zostały ustalane od początku”.
Konsultant krajowa w dziedzinie chorób płuc dr Czajkowska-Malinowska stwierdziła, że problem nowych świadczeń wysokospecjalistycznych wymaga dalszej pracy środowiska. Wskazała, że przez ok. 20 lat w pulmonologii – poza EBUS – praktycznie nie wpisywano nowych procedur do koszyka świadczeń. Dlatego konieczne jest sukcesywne przygotowywanie kolejnych kart świadczeń, m.in. dla konsyliów wielodyscyplinarnych, procedur specyficznych dla mukowiscydozy, medycyny snu czy nowoczesnych technik diagnostycznych.
Dyrektorzy szpitali zwracali uwagę, że powodzenie reformy będzie zależało nie tylko od nowych wycen świadczeń, ale również od odpowiedniego zwiększenia ryczałtów i limitów finansowania. Doktor Maciej Bryl, dyrektor Wielkopolskiego Centrum Pulmonologii i Torakochirurgii zauważył, że placówka monospecjalistyczna zajmująca się chorobami płuc nie ma możliwości bilansowania budżetu innymi, lepiej wycenianymi procedurami. Jeżeli wzrosną wyceny świadczeń, ale nie wzrośnie ryczałt lub limit, szpital może paradoksalnie przyjąć mniej pacjentów.
Arkadiusz Wachnik z NFZ stwierdził, że przegląd taryf nie powinien pozostać działaniem jednorazowym. Docelowo podobne przeglądy miałyby być prowadzone nawet co dwa lata, tak aby system nadążał za zmianami klinicznymi, technologicznymi i organizacyjnymi. Z kolei dyr. Joanna Miszczak zapowiedziała monitorowanie efektów zmian taryfikacji – „Mamy świadomość, że przy tak dużej reformie nie da się przewidzieć wszystkich sytuacji. Dlatego będziemy monitorować funkcjonowanie nowych produktów rozliczeniowych i po okresie ich obowiązywania przeprowadzimy ponowną taryfikację. Jeżeli okaże się, że pewne obszary wymagają korekty lub nie zostały właściwie zaadresowane, będziemy je sukcesywnie poprawiać”.






































































