Seniorzy mogą korzystać z diagnostyki i leczenia z obszaru onkologii na równi z młodszymi dorosłymi. Nie zawsze jednak standardowe postępowanie jest dla nich najkorzystniejszą opcją. Decyzje kliniczne u osób w zaawansowanym wieku nie mogą być kalką standardowego postępowania, lecz często wymagają modyfikacji.
Leczenie seniorów chorych onkologicznie wymaga podejścia interdyscyplinarnego z uwagi na często występującą w tej grupie wiekowej wielochorobowość. Samo przebywanie pod kontrolą różnych specjalistów z powodów nieonkologicznych pozwala niejednokrotnie na wcześniejsze rozpoznanie toczącego się procesu nowotworowego. Pacjenci w wieku emerytalnym, wbrew powszechnej opinii, mają taki sam dostęp do diagnostyki i terapii onkologicznej jak pacjenci młodsi. Eksperci zaznaczają jednak, że decyzje kliniczne u osób w zaawansowanym wieku nie mogą być kalką standardowego postępowania, lecz powinny być modyfikowane z uwagi na indywidualny proces starzenia się oraz współistniejące problemy zdrowotne.
W ubiegłym tygodniu odbyło się posiedzenie sejmowej podkomisji stałej ds. zdrowia osób starszych na którym poruszono kwestię dostępności do diagnostyki i leczenia onkologicznego w grupie seniorów.
Agnieszka Molenda-Wiśniewska, dyrektor Departamentu Opieki Koordynowanej w Ministerstwie Zdrowia podkreślała, że nie ma różnic wśród pełnoletnich pacjentów onkologicznych pod względem zakres świadczeń, z jakich mogą skorzystać podczas diagnostyki I terapii choroby nowotworowej – “Krajowa Sieć Onkologiczna funkcjonuje od 2023 r. Jej celem było właśnie wyrównanie różnic, zwiększenie dostępności dla wszystkich pacjentów bez dzielenia na grupy wiekowe. Krajowa Sieć Onkologiczna wprowadziła jednolite standardy opieki, oczywiście z uwzględnieniem różnych typów nowotworów”. Liczba kart DiLO wydawanych pacjentom w wieku powyżej 60 lat systematycznie wzrasta, co związane jest z demografią – “za niecały 2025 rok było wystawionych około 290 tys. kart DiLO i odsetek rok rocznie rośnie. Można powiedzieć, że ci pacjenci są grupą najszerzej objętą jeśli chodzi o karty DiLO”.
Przedstawicielka resortu zdrowia zwracała także uwagę na lepszą – w porównaniu do osób młodszych – terminowość diagnostyki wstępnej i pogłębionej wśród pacjentów, którzy mają ukończone 60 lat. Diagnostyka wstępna jest realizowana do 28 dni u ponad 66 proc. a diagnostyka pogłębiona – u ponad 67 proc. osób w tej grupie wiekowej. “Ta grupa jest bardzo dobrze i szybko diagnozowana” – oceniła dyr. Molenda-Wiśniewska.
Niestety, wciąż wzrasta liczba osób w wieku 60+, które są objęte leczeniem onkologicznym. “W roku 2025, gdzie nie mamy jeszcze pełnej sprawozdawczości, było ponad 800 tys. objętych leczeniem onkologicznym. Z roku na rok liczba ta wzrasta o 5-7 proc. W ciągu ostatnich trzech lat ponad 100 tys. nowych osób w wieku 60+ zostało objętych leczeniem onkologicznym, co pokazuje również konieczność zwiększenia tak naprawdę przepustowości świadczeń dla tej grupy pacjentów (…)” – powiedziała dyr. Molenda-Wiśniewska. Z tym związany jest wzrost wydatków na tę grupę pacjentów. Kwota refundacji leków w 2025 roku przekroczyła 10,5 mld. zł. Za coraz wyższe wydatki NFZ odpowiada nie tylko demografia, ale również coraz większa liczba dostępnych terapii.
Agnieszka Molenda-Wiśniewska zwróciła ponadto uwagę na program profilaktyczny służący wczesnemu wykrywaniu raka płuca z wykorzystaniem niskodawkowej tomografii komputerowej (NDTK). Większość chorujących stanowią osoby w wieku emerytalnym. W ramach programu wykonano ponad 53 tys. badań. Sam program przestał działać, ale to badanie znajdzie się niebawem w koszyku świadczeń gwarantowanych. Poprawę wyników w zakresie szybkości procesu diagnostycznego, zdaniem dyr. Molendy-Wiśniewskiej, przyniesie wprowadzenie karty e-DiLO oraz wskaźników, które będą obrazować drogę pacjentów w poszczególnych placówkach. Przedstawicielka MZ podkreśliła, że wprowadzane ograniczenie w finansowaniu nadwykonań czterech najważniejszych badań w AOS nie dotyczy pacjentów z kartami DiLO. Nowe zasady powinny motywować podmioty lecznicze do wystawiania tych kart. ”Niekiedy ta diagnostyka jest nadmiarowa, a wszyscy wiemy, że wykonywanie TK któryś raz i narażanie pacjenta na promieniowanie też nie jest dobrą drogą” – zaznaczyła przedstawicielka MZ.
Profesor Paweł Wiechno, kierownik Kliniki Nowotworów Układu Moczowego Narodowego Instytutu Onkologii zwrócił uwagę na niedostosowania karty DiLO do konkretnych nowotworów – “Jeżeli diagnozowałbym pacjenta z nowotworem jądra zgodnie ze ścieżką i z terminowością tej ścieżki, to bym popełnił błąd lekarski. Natomiast terminy narzucone w przypadku raka gruczołu krokowego są absurdalnie krótkie”. Jak ocenił – “Należałoby z powołanym zespołem specjalistów ustalić konkretne ścieżki dla konkretnych rozpoznań, bo one się naprawdę trochę od siebie różnią”.
Doktor Katarzyna Broczek z Pododdziału Onkologii Geriatrycznej Kliniki Nowotworów Piersi i Chirurgii Rekonstrukcyjnej Narodowego Instytutu Onkologii wskazała, że nie zawsze można wdrażać postępowanie wobec chorych w podeszłym wieku identyczne, jak u młodszych. Podczas podejmowania decyzji lekarz powinien brać zawsze pod uwagę indywidualny proces starzenia się danej osoby – “O ile 60-latkowie czy 70-latkowie mogą być leczeni zgodnie ze standardami leczenia onkologicznego dla młodszych pacjentów, o tyle osoby starsze np. 75+ lat powinny być leczone po uwzględnieniu ich ogólnego stanu zdrowia, stanu sprawności i pewnych wskaźników geriatrycznych”. Dr Broczek argumentowała, że u części standardowe leczenie mogłoby doprowadzić do pogorszenia stanu zdrowia., tymczasem ”W Narodowej Strategii Onkologicznej wśród 94 celów leczenia nie ma ani jednego celu odnoszącego się do osób w starszym wieku”. Profesor Alicja Chybicka, przewodnicząca podkomisji stałej ds. zdrowia osób starszych, wskazała na konieczność wprowadzenia specjalnych rozwiązań dla seniorów chorych onkologicznie, którzy mieszkają na wsiach i mają trudności w dostępie do opieki.



































































