„Kardiologia w Polsce ma się znakomicie” – tak prof. Janina Stępińska, dyrektor Narodowego Instytutu Kardiologii, podsumowała pierwszy rok funkcjonowania Krajowej Sieci Kardiologicznej podczas konferencji w Ministerstwie zdrowia. Sieć w pełni ma ruszyć od stycznia 2027 roku.
Wiceminister Katarzyna Kęcka podawała, że w sieci jest obecnie ponad 1277 ośrodków, z czego 136 to placówki II poziomu, a 26 – to ośrodki III poziomu. Przypomniała też, że w ramach KPO przekazano na rozwój sieci 2 mld zł. Odbyło się już także pierwsze spotkanie koordynatorów opieki kardiologicznej, których zadaniem jest – na wzór onkologii – prowadzenie chorego po systemie, umawianie wizyt itp. „Wiemy, że jeden koordynator może się opiekować nawet kilkoma tysiącami pacjentów, pokazał to pilotaż na Śląsku” – tłumaczyła prof. Stępińska.
Udogodnieniem dla pacjentów ma być także wdrożenie elektronicznej Karty Opieki Kardiologicznej (e-KOK). To cyfrowy dokument, który pozwoli gromadzić i przetwarzać dane dotyczące opieki kardiologicznej oraz monitorować wskaźniki jakości. e-KOK będzie towarzyszyło pacjentowi na każdym etapie leczenia kardiologicznego. Utworzy go każdy lekarz, który stwierdzi podejrzenie choroby układu krążenia. Trwają prace legislacyjne przygotowujące rozporządzenie, które ma wprowadzić e-KOK do polskiego sytemu. System informatyczny jest przygotowywany przez Centrum e-Zdrowia. Od 1 stycznia 2028 r. e-KOK będzie obowiązkowa we wszystkich placówkach KSK. „Wdrożenie elektronicznej karty pacjenta pokaże, jak przebiega ścieżka pacjenta” – wyjaśniał prof. Marek Gierlotka, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.
Zdaniem min. Kęckiej już widać pierwsze efekty działania sieci – skróciły się kolejki do kardiologów. Jednak najważniejsze, z punktu widzenia lekarzy oraz resortu zdrowia jest to, że wdrożenie KSK pozwoli monitorować jakość opieki kardiologicznej. Kolejnym krokim mam być wdrażanie opieki telemedycznej. „To przyszłość kardiologii. Wiemy, że są świadczenia, które mogą być wykonywane w ten sposób. To także doskonałe narzędzie do monitorowania stanu zdrowia” – tłumaczył prof. Gierlotka.
Choroby układu krążenia to główny problem zdrowotny i najczęstsza przyczyna zgonów w Polsce, odpowiadająca za ponad 36–46 proc. Szacuje się, że z ich powodu co roku umiera około 140-178 tysięcy Polaków. Z nadciśnieniem zmaga się ok. 10 mln obywateli, a z niewydolnością serca ponad milion osób.






































































