Eksperci Koalicji na rzecz Bezpieczeństwa Szpitali apelują o włączenie procedury endoAVF do działań pilotażowych i rozpoczęcie dialogu ze środowiskiem nefrologicznym oraz placówkami medycznymi gotowymi do wdrożenia tej technologii. Wprowadzenie tego nowoczesnego rozwiązania może ich zdaniem przynieść korzyści zdrowotne dla pacjentów a finansowe dla systemu opieki zdrowotnej.
Dostęp naczyniowy jest podstawą hemodializy. Ma bezpośredni wpływ na przeżywalność i jakość życia pacjentów z niewydolnością nerek. Mimo że przetoki tętniczo-żylne (AVF) uznawane są za najlepsze rozwiązanie, nawet 49 proc. chorych dializowanych jest przez cewniki permanentne. Odbiega to znacznie od rekomendacji Polskiego Towarzystwa Nefrologicznego, zgodnie z którymi aż 80 proc. pacjentów powinno korzystać z AVF. Przełom w dostępie naczyniowym może przynieść technologia endowaskularnego tworzenia przetok (endoAVF) z wykorzystaniem energii fal radiowych zatwierdzona przez FDA w 2018 r., a od 2022 r. dostępna również w Polsce. W Uniwersyteckim Centrum Klinicznym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego wytworzono już takie przetoki. Dzięki endoAVF pacjenci szybciej wracają do zdrowia i mają mniejsze ryzyko powikłań. Przetoki endoskopowe sprawdzają się szczególnie dobrze u osób poddawanych długotrwałemu leczeniu onkologicznemu.
„Jako pacjent mogę powiedzieć, że każda metoda, która zmniejsza ryzyko powikłań i pozwala uniknąć długich hospitalizacji, jest dla nas ogromnym wsparciem. Endoskopowe przetoki naprawdę poprawiają komfort leczenia i dają poczucie bezpieczeństwa. Dzięki nim chorzy czują się pewniej podczas dializ, a krótszy pobyt w szpitalu pozwala im wrócić szybciej do codziennych obowiązków. To rozwiązanie nie tylko podnosi jakość życia pacjentów, ale również jest korzystne dla całego systemu opieki zdrowotnej, ograniczając dodatkowe koszty związane z powikłaniami. Chorzy czekają na możliwość skorzystania z nowoczesnych metod, które realnie mogą poprawić ich bezpieczeństwo i codzienne funkcjonowanie” – mówi prof. Rajmund Michalski, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Moje Nerki.
W Polsce endoAVF nie są póki co objęte refundacją. Szpitale nie stosują zatem tej technologii na dużą skalę, a pacjenci nie mają dostępu do nowoczesnych i bezpieczniejszych od powszechnych metod leczenia. Tymczasem mamy prawie 21 tys. osób z przewlekłą chorobą nerek, którzy potrzebują dializ. Niemal połowa z nich korzysta z cewników, aby uzyskać dostęp do leczenia dializą. Według prof. Magdaleny Krajewskiej, konsultant krajowej w dziedzinie nefrologii ok. 10 tys. pacjentów mogłoby przejść na bezpieczniejszą metodę dializowania przy użyciu przetok tętniczo-żylnych, w tym przetok wytwarzanych małoinwazyjną metodą endowaskularną (endoAVF).
Eksperci postulują rozpoczęcie pilotażu z endoskopowymi przetokami. „Brak możliwości indywidualnego rozliczania procedury spowodował mniejsze zaangażowanie ośrodków. Pilotaż mógłby aktywizować placówki, które mają zasoby i chęć do wykonywania tej procedury” – uważa dr hab. Krzysztof Bojakowski, kierownik Kliniki Chirurgii Ogólnej i Naczyniowej Państwowego Instytutu Medycznego MSWiA.
„Pilotaż pozwoliłby poszerzyć dostępność nowoczesnych metod leczenia, zwiększyć liczbę nefrologów i radiologów interwencyjnych wykonujących tego typu przetoki oraz ocenić, czy rozwiązanie poprawia komfort życia pacjentów. Dodatkowo umożliwiłby zebranie danych niezbędnych do optymalnego planowania alokacji zasobów medycznych oraz rzetelnej oceny czy metoda endoskopowa przekłada się na wymierne korzyści dla płatnika. W dłuższej perspektywie pozwoliłby też wypracować standardy postępowania w zakresie przetok naczyniowych wykonywanych metodą endowaskularną, które mogłyby stać się wzorem dla innych placówek i zwiększyć dostęp do nowoczesnych terapii dla najbardziej potrzebujących pacjentów” – podkreśla prof. Tomasz Hryszko, kierownik II Kliniki Nefrologii, Hipertensjologii i Chorób Wewnętrznych z Ośrodkiem Dializ Wydziału Lekarskiego Uniwersytet Medycznego w Białymstoku.








































































