Choroby cywilizacyjne bywają nazywane epidemią XXI wieku. Jedną z nich jest chorobą otyłościowa, która prowadzi do wieku innych problemów zdrowotnych, a także w różny sposób pogarsza kondycję finansową nie tylko danej osoby, ale całego państwa. W jej zapobieganiu największą rolę odgrywa styl życia. Jeden z tematów konferencji Szczyt Zdrowie 2025 został poświęcony chorobom cywilizacyjnym, ze szczególnym zaakcentowaniem choroby otyłościowej, od której zaczyna się wiele innych problemów zdrowotnych.
“Otyłość jest największym wyzwaniem współczesnej medycyny w ogóle” – mówił w czasie debaty prof. Artur Mamcarz (kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych i Kardiologii WUM) podkreślając udział choroby otyłościowej w rozwoju około 200 chorób. Dopiero w ciągu ostatnich kilkunastu lat lekarze zaczęli odchodzi od podejścia, w którym u otyłego pacjenta leczono inne choroby, lecz w przypadku choroby otyłościowej można było powiedzieć o lepszych żywieniu czy ruchu, ale nie było leków wspierających odchudzanie. Dziś wiadomo, że sama aktywność fizyczna i prawidłowa dieta nie wystarczą. “Dziś mamy rozwiązania w postaci bardziej skutecznej farmakoterapii, a także możliwości leczenia chirurgicznego otyłości” – zaznacza prof. Mamcarz. Pacjentom z otyłością dziś naprzeciw wychodzi nowoczesna farmakoterapia.
Senator Agnieszka Gorgoń-Komor powiedziała, że ścieżka pacjenta z chorobą otyłościową już w systemie istnieje, lecz teraz będzie trzeba ją zaimplementować. Senator zauważyła, że choć nowe leki się pojawiają, część pacjentów rezygnuje z terapii ze względu na ich koszty. Konieczna jest więc choćby częściowa ich refundacja. “Operacje bariatryczne trzeba włożyć w koszta świadczeń gwarantowanych” – mówiła dr Gorgoń-Komor, wymieniając sposoby na zwiększenie dostępności nowoczesnych form leczenia choroby otyłościowej. “Nie można zostawić pacjenta bez leczenia” – podkreśliła.
“Boję się psychologicznego aspektu. Jeżeli wmówimy pacjentom, że mamy leki na otyłość – to przestaną dbać o styl życia” – mówił poseł Norbert Pietrykowski. Przytoczył koncepcję pól zdrowotnych, według której to właśnie styl życia w największym stopniu wpływa na zdrowie człowieka. Społeczeństwo tymczasem może zacząć dążyć do zastępowania ruchu tabletką. Poseł przypomniał, że pilotaż programu KOS-BAR został przedłużony do czerwca 2026 r. I podkreślił, że w profilaktyce należy dążyć do budowania zdrowych postaw u najmłodszych.
Profesor Marcin Czech (kierownik Zakładu Farmakoekonomiki, Instytut Matki i Dziecka) przytaczając dane z 2019 roku przedstawił koszty ponoszone przez budżet państwa w związku z chorobą otyłościową – “To są wydatki rzędu 15 mld dolarów, z czego prawie 10 mld to są koszty pośrednie, głównie przedwczesnych zgonów”. W Polsce 30 proc. osób jest otyłych, a w sumie aż 2/3 osób przekracza górną granicę normy dla masy ciała. Najszybciej tyją dzieci i młodzież. “Olbrzymią porażką systemu jest to, że lekcje o zdrowiu nie będą obowiązkowe ” – podkreślił prof. Czech i podsumował – “Holistyczne podejście do otyłości z punktu widzenia ekonomiki zdrowia powinno się to wszystkim opłacić “.
Prof. Barbara Radecka (ordynator Kliniki Onkologii Opolskiego Centrum Onkologii) powiedziała, że Polacy prezentują niski poziom wiedzy na temat funkcjonowania ludzkiego organizmu. Na przykładzie raka jelita grubego wskazała, że słaba edukacja w zakresie zdrowia przekłada się na duży procent pacjentów, którzy szukają pomocy wówczas, gdy choroba jest zaawansowana.








































































