„Wzrok to nie tylko ostrość widzenia i korekcja wady. To także złożony system funkcji, których zaburzenia mogą wpływać na komfort życia, efektywność pracy i codzienne samopoczucie” – podkreśla optometrystka Martyna Zep,, ekspert ds. rozwoju optometrii Medicover. Kompleksowa troska o wzrok łączy wysiłki okulisty i optometrysty.
Wyzwania związane ze zdrowiem oczu zmieniają się wraz z wiekiem. Do ok. 43. roku życia oko zwykle radzi sobie dobrze z ostrością widzenia na różne odległości dzięki elastycznej soczewce, jednak później pojawia się starczowzroczność (presbiopia), wymagająca korekcji. Najczęściej ok. 70. roku życia soczewka oka stopniowo traci przejrzystość – mówi się wtedy o zaćmie. „To w zasadzie nie jest choroba, bo wszyscy mają zaćmę, jeżeli dożyją określonego wieku. Jeżeli 90-latek szczyci się, że jej nie ma, to nieprawda. Ta osoba ma zaćmę, tylko w miarę dobrą przezierność soczewki. Generalnie zaćmę mają wszyscy, taki jest normalny cykl rozwoju oka” – mówił dr Andrzej Lipiński, okulista z Domu Lekarskiego w Szczecinie podczas konferencji z okazji Dnia Okulistów i Okulistyki.
Natomiast jaskra, czyli zanikanie włókien nerwu wzrokowego, pojawia się nieoczekiwanie i chory nie jest jej świadomy aż do momentu, kiedy patrzy na świat jak przez lornetkę. Dużym wyzwaniem pozostaje zwyrodnienie plamki związane z wiekiem, szczególnie jego sucha postać, w której możliwości terapeutyczne są ograniczone. Jednocześnie wiele chorób, np. retinopatia cukrzycowa, pokazuje, jak ważne są profilaktyka i styl życia, bo część problemów ze wzrokiem można skutecznie ograniczać dzięki regularnym badaniom i wczesnemu wykrywaniu.
Doktor Lipiński podkreślił, że przez ostatnie 20-25 lat obserwujemy szczególny okres w okulistyce – w tym czasie rozwinęły się metody przetwarzania obrazu cyfrowego. Pozwala to wykonywać szybką, szczegółową i wnikliwą diagnostykę oka. A szybkość diagnozy ma znaczenie dla efektów późniejszego leczenia – „Jeżeli przy obrzęku cukrzycowym w ciągu kilku miesięcy nie wdrożymy leczenia, to ten obrzęk pozostanie, więc trzeba bardzo szybko wdrażać leczenie. W przypadku AMD wysiłkowego czasu mamy jeszcze mniej. Wiele badań pokazuje, że jeżeli nic nie zrobimy w ciągu dwóch miesięcy, pacjent praktycznie traci wzrok, Nie jest w stanie już ani czytać, ani rozpoznawać twarzy. To są tylko dwa miesiące. Tak że sprawna diagnostyka to jest klucz do tego, żeby nasze społeczeństwo nie oślepło”.
Pogorszenie ostrości wzroku obserwowane jest praktycznie w każdym schorzeniu okulistycznym i to jest główny sygnał, który powinien skłonić pacjenta do kontaktu z okulista. Sygnałem alarmowym powinno być także zaburzenie geometrii obrazu, czyli tzw. metamorfopsja, której jednak 31 proc. chorych sobie nie uświadamia. „Duża ilość nagle pojawiających się mętów – to kolejny powód do wizyty u okulisty. Ciemna zasłona, kurtyna lub cień pojawiający się w polu widzenia to klasyczny i jeden z najbardziej charakterystycznych objawów zaawansowanego odwarstwienia siatkówki. Wtedy tak naprawdę jest za późno, ale jeszcze można próbować przywrócić siatkówkę operacyjnie. To także całe ogromne spektrum tzw. czerwonego oka, rozmaite stany zapalne. Chciałbym podkreślić, że najważniejsze, aby jak najszybciej pójść do okulisty, jeśli cokolwiek się dzieje. Wszystkie nieszczęścia, prawie wszystkie nieszczęścia w okulistyce są związane z tym, że chory za późno się do nas zgłasza” – przestrzegał dr Lipiński.
Długotrwałe skupianie wzroku na bliskich odległościach (np. przed ekranem komputera, smartfonu, czytanie dokumentów), zwłaszcza przy sztucznym świetle, znacząco obciążają narząd wzroku, co może prowadzić do tzw. cyfrowego zmęczenia wzroku. Ten zespół objawów obejmuje wiele dolegliwości – od suchości i pieczenia, przez niewyraźne widzenie, aż po bóle głowy i trudności z koncentracją. Problem dotyczy wszystkich grup wiekowych i wielu różnych zawodów.
Systematyczne stosowanie prostych zasad może znacząco zmniejszyć negatywny wpływ ekranów na wzrok. Kluczem jest wprowadzenie zdrowych nawyków do codziennej rutyny pracy. Zasada 20-20-20 to jedna z najskuteczniejszych metod prewencji. Co 20 minut należy oderwać wzrok od ekranu i przez 20 sekund patrzeć na obiekt oddalony o 20 stóp (6 metrów). Ten prosty nawyk pozwala mięśniom wewnątrzgałkowym odpocząć. Pomocne mogą być aplikacje lub przypomnienia w telefonie.
O wzrok należy dbać już od najwcześniejszych lat życia, kiedy można jeszcze skutecznie wpływać na jego prawidłowy rozwój. Ocena ostrości wzroku u dziecka jest możliwa już po ukończeniu przez nie 4. miesiąca życia, natomiast pierwsza wizyta u okulisty powinna się odbyć przed 4. rokiem życia. „Każde dziecko do 3.-4. roku życia, jeśli nie jest obarczone wywiadem rodzinnym, powinno być zbadane przez okulistę. Bardzo doceniam pracę pediatrów, ale oni są przeładowani swoją pracą i badanie okulistyczne, przesiewowe, przeprowadzone w gabinetach pediatrycznych, nie jest dokładne. U zdrowych dzieci zaleca się kontrole co 2-3 lata, szczególnie przed rozpoczęciem nauki szkolnej” – powiedziała dr Małgorzata Musiorska, specjalista chorób oczu, strabolog i chirurg refrakcyjny z Centrum Medycznego Damiana w Warszawie. I dodała, że rosnącym problemem jest nadmierna ekspozycja na ekrany, która przede wszystkim wywołuje epidemię krótkowzroczności wśród dzieci, a także wiąże się np. z występowaniem zeza.
Doktor Musiorska zauważyła, że dzieci rodzą się z małymi gałkami ocznymi, które nie są emetropijne. Gałki oczne emetropijne (miarowe) to oczy o idealnej budowie, w których układ optyczny (rogówka i soczewka) skupia promienie świetlne dokładnie na siatkówce. Stan ten zapewnia ostre, wyraźne widzenie w dal bez konieczności stosowania okularów lub soczewek kontaktowych, co określa się jako idealną refrakcję (brak wady wzroku). „Dlatego nie nazywam nadwzroczności wadą, bo wielkość refrakcji u dziecka do +4 to jest fizjologia. Jeżeli dziecko ma prawidłową, odpowiednią do swojego wieku ostrość wzroku, nie ma zaburzeń widzenia, nie zezuje, nie ma niedowidzenia, nie towarzyszą mu objawy astenopijne (zmęczenie wzroku), to pomiary plusowe jeszcze w okresie szkolnym są prawidłowe i nie wymagają obligatoryjnie zaopatrzenia w korekcję okularową czy soczewkową” – tłumaczyła dr Musiorska.
Ekspertka zwróciła uwagę na mylenie nieprawidłowej konwergencji z dysleksją rozwojową. Niedomoga konwergencji – to zaburzenie widzenia obuocznego, sytuacja ta jest znana jako optodysleksja. Objawia się ona trudnościami w czytaniu i pisaniu, które wynikają z problemów z oczami, a nie z zaburzeń przetwarzania fonologicznego.
Krótkowzroczność to epidemia XXI w. Do 2050 roku będzie występować u połowy osób. Dobra informacja jest taka, że od kilku dobrych lat podlega leczeniu czy dokładniej kontroli. „Jesteśmy w stanie ją kontrolować, zahamować, spowolnić przyrost wady. Są trzy metody stosowane w tym celu. To ortokorekcja, czyli specjalne soczewki, których używamy na noc, specjalna korekcja okularowa albo soczewkowa z tak zwaną technologią D.I.M.S. i atropina w niskim stężeniu” – wyjaśniła dr Musiorska.






































































