„Kolonoskopia to jedno z nielicznych badań, które nie tylko wykrywa raka, ale pozwala mu zapobiec. W trakcie badania można usunąć polipy, zanim przekształcą się w nowotwór. To nieskomplikowana procedura, a jej wynik daje pacjentowi spokój na kolejne 10 lat” – podkreśla prof. dr hab. n. med. Jarosław Reguła, krajowy konsultant w dziedzinie gastroenterologii.
Tymczasem czas oczekiwania na badanie endoskopowe jest obecnie dramatycznie długi – alarmuje Alivia. Ze wszystkich monitorowanych świadczeń finansowanych przez NFZ najdłużej czeka się właśnie na kolonoskopię. W trybie normalnym i w pełnym znieczuleniu – to średnio 366 dni, czyli rok. Bez znieczulenia – 241 dni. W trybie pilnym w pełnym znieczuleniu to 310 dni, a bez znieczulenia – 167 dni.
Najnowsze dane z portalu Alivia Onkoskaner pokazały kolejny, bardzo poważny problem systemowy. Średni czas oczekiwania na kolonoskopię w trybie pilnym bez znieczulenia wynosi 167 dni, w pełnym znieczuleniu – 310 dni. Są jednak województwa, w których czeka się ponad 400 dni na każde z tych badań. Do tego dochodzi czas oczekiwania na opis.
Dla przykładu, w Regionalnym Szpitalu Specjalistycznym im. dr W. Biegańskiego w Grudziądzu pacjenci są informowani, że czas oczekiwania na kolonoskopię w trybie normalnym bez znieczulenia wynosi 1120 dni, czyli ponad 3 lata, a w trybie pilnym – 1078 dni, czyli ponad 2,5 roku. W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. J. Korczaka w Słupsku na kolonoskopię w trybie normalnym bez znieczulenia pacjenci poczekają 1091 dni, a w trybie pilnym – 770 dni. „System diagnostyki, kolejek i realizacja programu przesiewowego nie nadążają za potrzebami pacjentów. To dramatyczna sytuacja, której rozwiązanie wymaga pilnej interwencji” – podkreśla Aleksandra Ciompała, koordynatorka ds. programów pomocowych w Onkofundacji Alivia.
Trzeba zaznaczyć, że w Polsce kolonoskopię można wykonać korzystając z dwóch ścieżek. Pierwsza ścieżka jest w ramach programu badań przesiewowych w kierunku wykrycia raka jelita grubego, z którego skorzystać mogą osoby w wielu od 50 do 65 lat lub od 40 do 49 lat, jeśli u najbliższych krewnych pacjenta, rozpoznano nowotwór jelita grubego. Dla pozostałych osób – badanie dostępne w ramach badań diagnostycznych, do czego potrzebne jest skierowanie np. od lekarza rodzinnego.
„Niezrozumiałe jest dla mnie, dlaczego lekarze wypisują skierowania na kolonoskopię osobom, które mogą zrobić badanie bez skierowania w ramach programu przesiewowego. Czy to efekt małej wiedzy o programie? Czy faktycznie w Polsce mamy tak dużą zachorowalność na choroby jelit? Oczywiście warto pamiętać, że badanie przesiewowe jest dla osób bez objawów ze strony jelit” – zastanawia się Iga Rawicka, prezes fundacji EuropaColonPolska zajmującej się nowotworami układu pokarmowego.
Według danych NFZ na 1 stycznia 2026 z programu skorzystało tylko 15,8 proc. spośród uprawnionych 8,5 miliona Polek i Polaków. Z kolei z danych Ministerstwa Zdrowia wynika, że tylko 17 proc. uprawnionych pacjentów wykonuje kolonoskopię w ramach badań przesiewowych, podczas gdy w krajach zachodnich odsetek ten wynosi nawet 60–70 proc. „Jednak to badanie budzi strach przed bólem i upokorzeniem. Dlatego od lat zabiegamy o wprowadzenie testów FIT, Włączenie ich do programu „Moje Zdrowie”, to świetny krok w dobrym kierunku, ale to nie jest program przesiewowy” – dodaje Iga Rawicka.
Test FIT (Faecal immunochemical test) wykrywa krew utajoną w stolcu – jeden z pierwszych sygnałów ostrzegawczych raka jelita grubego. Miał wejść do koszyka świadczeń na początku 2021 roku jako realizacja jednego z założeń Narodowej Strategii Onkologicznej, zakładającego większą wykrywalność chorób nowotworowych. Do dziś testy nie są standardem.
Jak podkreśla Iga Rawicka, na pewno wzrosła liczba placówek, gdzie można wykonać kolonoskopię przesiewową. Mówiło się o blisko 650. Aktualnie kontrakt z NFZ ma podpisanych 257 placówek. „To dwa razy więcej niż przez przejęciem nadzoru nad Programem Badań Przesiewowych w kierunku Raka Jelita Grubego od Ministerstwa Zdrowia przez NFZ” – podkreśla prezes EuropaColonPolska. Bez względu na to, w ilu gabinetach można wykonać kolonoskopię diagnostyczną, patrząc na długość kolejek – nadal jest ich niewystarczająco mało. „Cały czas jest olbrzymie zainteresowanie” – komentuje dla mZdrowie.pl prof. Reguła.
Tymczasem kolonoskopia jest najskuteczniejszym narzędziem do wykrywania i zapobiegania rakowi jelita grubego. Wczesne wykrycie zmian podczas badania profilaktycznego oznacza bowiem niemal 100 proc. szansę na ich usunięcie, zanim staną się zagrożeniem dla zdrowia i życia. A rak jelita grubego to jeden z najczęściej diagnozowanych nowotworów w Polsce. Według danych Krajowego Rejestru Nowotworów co roku w Polsce odnotowuje się blisko 20 tysięcy nowych przypadków, a niemal 12 tysięcy pacjentów umiera, co czyni go trzecim najczęstszym nowotworem złośliwym prowadzącym do zgonu.








































































