5. Wojskowy Szpital Kliniczny w Krakowie poinformował o przeprowadzeniu pierwszego zabiegu z wykorzystaniem robota Symani. Służy on do zabiegów mikrochirurgicznych. W Krakowie lekarze przeprowadzili przeszczep tkanek z lewego uda na lewą rękę a robotem wykonano część zabiegu – zespolenie tętnic, żył i nerwów.
Robot mikrochirurgiczny umożliwia wykonywanie zabiegów na najdrobniejszych naczyniach i strukturach anatomicznych. Może 20-krotnie spowolnić ruch ręki operatora, eliminując nawet minimalne drżenie ludzkiej dłoni. Pierwszy zabieg z wykorzystaniem robota mikrochirurgicznego w 5. Wojskowym Szpitalu Klinicznym w Krakowie – to przeszczep płata z lewego uda na lewą rękę.
Operacja przeprowadzona przez ortopedów replantacyjnych z Krakowa dotyczyła pacjenta, który w czasie pracy uległ wypadkowi – maszyna wciągnęła mu dłoń i zmiażdżyła palce. Trzech palców nie udało się uratować a dodatkowo w okolicy śródręcza w miejscu zmiażdżenia pojawiła się martwica. Zabieg, który właśnie został wykonany, miał zamknąć ranę i ocalić śródręcze.
Zanim do akcji wkroczy robot mikrochirurgiczny, operacja wyglądała tak, jak wiele innych zabiegów wykonywanych wcześniej przez zespół replantacyjny szpitala wojskowego w Krakowie. “Najpierw musimy znaleźć wszystkie potrzebne do zespolenia naczynia i odpowiednio je przygotować do szycia” – wyjaśnia ortopeda Paweł Maleta, szef Oddziału Chirurgii Rekonstrukcyjnej Narządu Ruchu i Replantacji. Szukanie tętnic, żył i nerwów oznacza poszukiwanie tkanek, które bez lup powiększających czy mikroskopu są ledwo dostrzegalne. Tymczasem to właśnie zespolenie tanek, które mogą mieć nawet mniej niż minimetr średnicy, decyduje o powodzeniu całego zabiegu.
“Musieliśmy pobrać płat wolny z lewego uda (fragment tkanki z naczyniami krwionośnymi) i przeszczepić go w miejsce utraconych palców, a także zamknąć ranę śródręcza, która powstała po usunięciu martwicy. Pacjent, który ma kciuk i palec wskazujący oraz zachowaną cała środkową cześć dłoni dużo lepiej radzi sobie w codziennym życiu” – tłumaczy doktor Maleta.
Robot do mikrochirurgii pozwala na szycie naczyń nawet o średnicy 0,3 mm. Chirurg obserwuje obraz pola operacyjnego w powiększeniu, na ekranie, dzięki czemu zabieg jest wykonywany z diametralnie większą precyzją i łatwością. “Ta precyzja robi różnicę. Przydatnym rozwiązaniem jest także możliwość spowolnienia ruchów operatora 7,10, 12 lub 20 razy. 1 cm ruchu zminiaturyzowanych przegubowych instrumentów chirurgicznych to w rzeczywistości 7, 10, 12 lub 20 cm ruchu ręki” – mówi Paweł Maleta.
“Krakowski szpital jest pierwszym na świecie szpitalem wojskowym, który został wyposażony w robota do mikrochirurgii Symani. W początkowej fazie będzie on wykorzystywany do operacji rekonstrukcji, w tym replantacyjnych. Na świecie jest dopiero 30 tego typu robotów, którymi wykonano około 2 tys. zabiegów” – informuje Natalia Ostrowska z firmy Synektik, która dystrybuuje roboty Symani w Polsce.
Pierwszy w Polsce robot Symani od dwóch lat pracuje w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Słupsku. Chirurdzy wykorzystują go głównie do zespoleń tkanek w ramach zabiegów resekcji, m.in. onkologicznych. Polscy mikrochirurdzy są w grupie światowych pionierów, którzy wykorzystują najnowocześniejszą technologię supermikrochirugii w swojej pracy.
Zakup robota Symani stanowi przełom w rozwoju mikrochirurgii w szpitalu wojskowym w Krakowie. “Robot mikrochirurgiczny jest kolejnym dowodem na to, jak poważnie traktujemy powierzone nam przez ministra obrony narodowej zadanie stworzenia wysoko specjalistycznej placówki medycznej i naukowej. System da Vinci, Symani czy robot ortopedyczny to dopiero początek. Armia intensywnie rozwija chirurgię robotową, ale z najnowocześniejszego sprzętu korzystają dziś przede wszystkim pacjenci cywilni. Stawiamy na dostępność i jakość leczenia mieszkańców Krakowa i Małopolski. Choć oczywiście trafiają do nas pacjenci z całego kraju” – mówi prof. Bartłomiej Guzik, dyrektor 5. Wojskowego Szpitala Klinicznego w Krakowie.
Krakowski szpital wojskowy sześć razy w miesiącu pełni dyżur replantacyjny. W całej Polsce jest obecnie tylko dziesięć takich placówek. Powinno być zdecydowanie więcej. Gdyby nie operacje replantacyjne i rekonstrukcyjne wielu z pacjentów po urazach komunikacyjnych czy w czasie pracy byłoby dziś kalekami.
Więcej o zastosowaniu robotów Symani w mikrochirurgii – wywiad z dr Maliszewskim ze Szpitala w Słupsku.






































































