Z okazji kolejnej konferencji Polskiej Grupy Raka Płuca zaprezentowano dokument kierunkowy, wytyczający cele i strategię działania na najbliższe 10 lat. Tymczasem zapowiadane zmiany systemowe nie następują. Wdrożenie ogólnokrajowego skriningu przy pomocy niskodawkowej tomografii komputerowej, które miało nastąpić od początku przyszłego roku, teraz resort zdrowia zapowiada na połowę 2025 roku. Dokumenty przygotowujące wprowadzenie unitów narządowych po uwagach ekspertów znowu są przedmiotem pracy w Ministerstwie Zdrowia i nie wiadomo, kiedy zostaną ukończone. Na przyszły rok obiecywane jest także akredytowanie zakładów diagnostyki patomorfologicznej, których pilotaż się skończył z końcem ubiegłego roku. A liczba zachorowań i zgonów z powodu raka płuca rośnie.
Jak przypomniał prof. Rodryg Ramlau, aktualnie przewodniczący Polskiej Grupy Raka Płuca, rak płuca to nowotwór, w którym co roku liczba zachorowań oraz zgonów przekracza 20 tysięcy, czyli odpowiada za 5 procent zgonów w Polsce. PGRP stawia przed sobą za cel obniżenie śmiertelności oraz wydłużenie przeżyć pięcioletnich, tak aby do 2034 roku notowano je u 20 proc. pacjentów. Przedstawiony na konferencji dokument kierunkowy jest efektem pracy ekspertów. Dotyczy wszystkich obszarów profilaktyki, diagnostyki i leczenia. “Bez profilaktyki, bez niskodawkowej tomografii komputerowej nie poprawimy wyników leczenia” – powiedział prof. Ramlau i dodał, że ma ze strony Ministerstwa Zdrowia “zapewnienie, że ten problem zostanie rozwiązany do połowy przyszłego roku”.
Profesor Andrzej Kowalski powiedział o raporcie – “To pierwszy tak kompleksowy dokument. Po raz pierwszy przyłączyły się wszystkie towarzystwa naukowe , które mają styczność z rakiem płuca. Mamy dobry program lekowy, ale on nie jest w pełni wykorzystywany”. Mówił też o potrzebie koordynacji i wykorzystania pracy koordynatorów w ośrodkach onkologicznych do prowadzenia pacjentów – “Bez koordynacji nie ma poprawy wskaźników”. I dodał – “Mam nadzieję, że wkrótce skończą się prace nad ośrodkami doskonałości leczenia raka płuca”.
Kluczowe wyzwania dotyczące raka płuca, które wskazują autorzy dokumentu – to m.in.:
- popularność palenia papierosów – w Polsce regularnie pali 8 milionów osób
- minimalna liczba poradni antynikotynowych
- diagnozowanie choroby w późnym stadium jej rozwoju
- spadek terminowości wykonywania diagnostyki wstępnej i pogłębionej
- zbyt długi czas trwania diagnostyki obrazowej, patomorfologicznej i oczekiwania pacjentów na wyniki
- brak refundacji kompleksowego profilowania genowego dla pacjentów z rakiem płuca oraz brak refundacji badań molekularnych z płynnej biopsji w trybie ambulatoryjnym
- nie wykorzystywanie predykcyjnych badań immunohistochemicznych (ekspresji białka PD-L1)
- wydłużanie się (od 2016 roku) czasu oczekiwania pacjentów na leczenie
- stosowanie immunoterapii i leczenia celowanego rzadziej (o 40 proc.) niż zalecenia kliniczne
Kluczowe kierunki zmian, które wskazują eksperci – to m.in. profilaktyka oraz edukacja lekarzy POZ, którzy w dużym stopniu decydują o szybkości rozpoczęcia diagnostyki. Bardzo ważne jest też wyczekiwane wdrożenie krajowego skriningu za pomocą niskodawkowej tomografii komputerowej. Profesor Tadeusz Orłowski, dyrektor Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc przypomniał, obietnice resortu zdrowia, że to badanie wejdzie do koszyka świadczeń gwarantowanych, dodając – “czy tak będzie, zobaczymy”.
Profesor Joanna Didkowska, kierownik Krajowego rejestru Nowotworów, przypomniała że od lat obserwujemy stopniowy spadek zachorowań wśród mężczyzn, ale jednocześnie niepokojąco szybki wzrost zachorowań wśród kobiet – “Najlepszą interwencją byłoby obniżenie liczby osób palących, zwłaszcza dotarcie z informacją o szkodliwości palenia do kobiet”. Jerzy Gryglewicz jako jeden ze współautorów raportu dodał, że Polska jest – po krajach Bałkanów – krajem z najgorszymi wskaźnikami dotyczącymi palenia w Europie. Przypomniał, że od 2016 roku przestaliśmy realizować krajową strategię antytytoniową, opracowaną niegdyś przez prof. Witolda Zatońskiego.
Profesor Renata Langfort podkreśliła, że w ciągu ostatnich kilku lat zaszły korzystne zmiany w obszarze diagnostyki i patomorfologii, udało się między innymi zdefiniować standardy dla laboratoriów. “Po pilotażu miało być regularne kwalifikowanie zakładów patomorfologii, teraz Ministerstwo Zdrowia obiecuje, że nastąpi to w przyszłym roku”. I dodała, że to przecież diagnostyka jest podstawą, aby pacjent mógł skorzystać z nowoczesnego leczenia, które jest dostępne m.in. w ramach programu lekowego.
Również Aleksandra Wilk z Sekcji Raka Płuca Fundacji “To się Leczy” mówiła o potrzebie szybszej diagnostyki – “Największym wyzwaniem jest skrócenie ścieżki diagnostycznej, która prowadzi pacjenta do rozpoczęcia leczenia. Chcemy wykrywać chorobę na wczesnym etapie, aby skuteczniej wyprowadzić pacjentów z choroby. Dzisiaj chorzy muszą czekać 3 miesiące na skierowanie do badania tomografią komputerową, co sprawia, że trafiają do leczenia z choroba bardzo już zaawansowaną, nieoperacyjną”.








































































