W latach 2022-24 poziom realizacji badań bilansowych u dzieci był na niskim poziomie. Najwyższa Izba Kontroli zwraca uwagę, że ani NFZ, ani Ministerstwo Zdrowia nie potrafią skutecznie nadzorować tego obszaru.
Badania profilaktyczne dla dzieci i młodzieży przeprowadzane w ramach POZ są szansą na wykrycie różnych problemów zdrowotnych na wczesnym etapie. Jednak zgłaszalność jest słaba, podobnie jak nadzór NFZ i Ministerstwo Zdrowia nad placówkami medycznymi, które powinny je wykonywać.
Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport z inspekcji przeprowadzonej w Ministerstwie Zdrowia, pięciu oddziałach wojewódzkich NFZ oraz osiemnastu placówkach POZ na terenie województw: lubuskiego, opolskiego, podkarpackiego, śląskiego i warmińsko-mazurskiego.
W raporcie NIK wykazano, większość spośród 3,5 mln dzieci i młodzieży podlegających badaniom bilansowym w latach 2022-2024 nie miała ich wykonanych. W tym okresie przebadano średnio 25 proc. Poziom realizacji poszczególnych świadczeń przez lekarzy wyniósł od 16,9 proc. do 42,3 proc. Lekarskie porady patronażowe objęły 39-42,3 proc. uprawnionych. Badania wykonywane przez pielęgniarki POZ objęły od 43,2-67 proc. Pielęgniarskie wizyty patronażowe objęły 16,9-18,2 proc. uprawnionych. Największy odsetek młodych pacjentów objęty został wizytą patronażową położnej – od 126,6 proc. do 128,9 proc. populacji noworodków (wskaźnik powyżej 100 proc. wynika z rozliczania wizyt dzieci urodzonych pod koniec roku kalendarzowego, u których wizyty odbyły się już w roku kolejnym).
W latach 2022-24 wydatki NFZ na świadczenia POZ dla najmłodszych pacjentów systematycznie wzrastały, od 3,2 mld zł w 2022 roku do 3,8 mld zł w 2024 roku. Finansowanie opieki medycznej nad dziećmi w ramach POZ opiera się na stawce kapitacyjnej, którą NFZ wypłaca niezależnie od tego, czy bilanse zdrowia w rzeczywistości są wykonywane.
Skontrolowane placówki prowadziły dokumentację w sposób nieprawidłowy i nie sporządzały sprawozdań. Aż w 17 z 18 placówek brakowało wpisów potwierdzających wykonanie pełnego zakresu badań bilansowych. Przyczyny – zdaniem NIK – są następujące: wykonywanie badań przy okazji wizyt związanych z chorobą dziecka, złożoność problemów zdrowotnych zgłaszanych przez rodziców, nieznajomość aktualnych wymagań wynikających z przepisów. W 12 z 18 przychodni dane przekazane do NFZ istotnie różniły się od stanu faktycznego, zweryfikowanego przez NIK. W sześciu podmiotach nie pozostał żaden ślad po wykonaniu pielęgniarskiego testu przesiewowego. Spadła również liczba sprawozdań przekazywanych do Ministerstwa (z 78,1 proc. w 2022 roku do 71,5 proc. w 2024 roku. Mimo to przychodnie nie poniosły żadnych konsekwencji.
W raporcie zaznaczono, że rodzice mogą nie zgłaszać się ze swoimi dziećmi na badania z powodu brak zachęt ze strony placówek POZ. Stwierdzono, że nie otrzymywali oni bezpośrednich informacji o korzyściach, jakie niesie za sobą poddanie dziecka badaniom. Przychodnie nie przypominały o terminach wizyty profilaktycznej.
W raporcie NIK wykazano niewystarczający nadzór NFZ nad tą sferą oraz wypunktowano zaniedbania ze strony Ministerstwa Zdrowia, takie jak:
- ograniczona wiedza o rzeczywistym poziomie realizacji profilaktyki zdrowotnej najmłodszych
- posiadanie niepełnych danych na temat liczby wykonanych świadczeń
- niepełne egzekwowanie od placówek obowiązku dostarczenia sprawozdań statystycznych MZ-11
- nieskuteczny nadzór nad działalnością NFZ oraz świadczeniodawców w tym zakresie
- opóźnienia prac związanych z aktualizacją przepisów w tej kwestii.







































































