„Zakusy Ministerstwa Zdrowia by skrócić i docelowo zlikwidować staż podyplomowy nie powinny zostać zrealizowane. To nie jest dobre źródło oszczędności” – mówi Damian Patecki, przewodniczący Komisji Kształcenia Medycznego Naczelnej Rady Lekarskiej.
Ministerstwo Zdrowia pracuje właśnie nad nowelą ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty w którym znajdą się zmiany dotyczące kształcenia. System kształcenia uległ zmianie, kiedy pojawiły się uczelnie w mniejszych miejscowościach np. w Częstochowie, Elblągu czy UKSW w Warszawie. Po początkowym oporze środowiska medycznego dzisiaj nie ma do ich działalności większych zastrzeżeń. Członkowie komisji NRL zidentyfikowali dwa ‚wąskie gardła”: pierwszy rok, po którym następuje „odsiew” studentów oraz kształcenie przedkliniczne (np. UKSW nie ma własnego prosektorium).
„Nie ma dysproporcji jeśli chodzi o bazę łóżkową. Naszym celem nie jest likwidacja nowych uczelni” – zastrzega Stefan Antosiewicz, członek Komisji Kształcenia Medycznego Naczelnej Rady Lekarskiej. Warto zaznaczyć, że w „nowych” uczelniach uczy się znaczna mniejszość studentów. W roku akademickim 2023/2024 w 19 uczelniach studiowało 31 866 osób z czego 27 290 w uczelniach publicznych a zaledwie 4576 w nowo tworzonych uczelniach.
Przedstawiciele samorządu oponują przeciwko planowanym zmianom w trybie przyznawania rezydentur. Ministerstwo zdrowia chce bowiem ‚postawić” na szpitale w mniejszych miejscowościach. Młodzi lekarze wybierają raczej szpitale w dużych miastach. „Zmiana na system uznaniowy budzi obawy. Lekarze będą zmuszani do robienia specjalizacji tam, gdzie nie chcą. Nie ma zgody na łatanie dziur kadrowych młodymi lekarzami” – mówi stanowczo Damian Patecki – „To odwrót od tego co próbowaliśmy wypracować do tej pory. Ministerstwo twierdzi że te propozycje są optymalne”.








































































