Zwiększenie miejsc rezydenckich w deficytowych specjalizacjach i dodatkowe gratyfikacje finansowe nie wpływają na wzrost zainteresowania daną ścieżką dalszego rozwoju zawodowego. Decyzja opiera się na postrzeganych możliwościach, jakie stwarza konkretna specjalizacja, choć nie zawsze są to argumenty zgodne z rzeczywistością.
Na decyzje studentów oraz lekarzy na początku drogi zawodowej dotyczące wyboru miejsca pracy oraz specjalizacji wpływa wiele różnorodnych czynników. Poznanie tych motywacji pozwoli skierować ich uwagę na deficytowych specjalizacje oraz miejsca pracy oddalone od dużych miast. W systemie ochrony zdrowia nie ma bodźców, które kierowałyby uwagę młodych medyków na dziedziny i miejsca, gdzie zasoby ludzkie są szczególnie ubogie. Autorzy publikacji “Wpływ czynników motywacyjnych na decyzje zawodowe przyszłych lekarzy w kontekście redukcji „pustyń medycznych” i pracy na terenach depopulacyjnych”, zamieszczonej na łamach pisma Medycyna Ogólna i Nauki o Zdrowiu, udowadniają znaczenie zbadania motywacji młodych lekarzy dla poprawy sytuacji kadrowej systemu. Ma to znaczenie szczególnie tam, gdzie o chętnych do pracy dziś najtrudniej, czyli na obszarach oddalonych od aglomeracji miejskich.
Na decyzje kształtujące ścieżkę edukacyjną i zawodową mają wpływ różne czynniki. Już motywy wyboru kierunku studiów wskazują, czy dana osoba przy obecności zachęt będzie skłonna zaangażować się w likwidację „pustyń medycznych”. Natomiast czynniki będące silnikiem do pokonywania kolejnych etapów tej drogi zwykle zmieniają się w czasie. To daje przestrzeń do wdrożenia narzędzi, które mogą w przyszłości zaprocentować zmniejszając istniejące deficyty.
Tym co najczęściej skłania młode osoby do podjęcia studiów lekarskich jest stabilne zatrudnienie w przyszłości i dobrą sytuacja finansowa, choć niewielu studentów przyznaje się do tego wprost. Kolejne miejsca wśród motywów wyboru tej drogi zawodowej zajmują: pochodzenie rodzinne, prestiż społeczno-finansowy oraz powołanie lub poczucie misji, a czasem własne doświadczenia z obszaru opieki medycznej. Autorzy analizy zwrócili uwagę, że deklarowane poczucie misji zmniejsza się w kolejnych latach studiów. Natomiast motywacja finansowa zwykle jest ukrywana.
Sprecyzowane plany co do specjalizacji ma ponad 30 proc. studentów. Pozostali, nawet studenci ostatnich lat, wciąż ma wątpliwości w tej kwestii. Czynniki socjodemograficzne nie mają wpływu na wybór specjalizacji. Studenci prezentują przeciętną percepcję pracy w poszczególnych dziedzinach. Zwiększenie miejsc rezydenckich w deficytowych specjalizacjach i dodatkowe gratyfikacje finansowe nie wpływają na wzrost zainteresowania daną ścieżką dalszego rozwoju zawodowego. Decyzja opiera się na postrzeganych możliwościach, jakie stwarza konkretna specjalizacja, choć nie zawsze są to argumenty zgodne z rzeczywistością. Oczywiście dużą wagę mają też osobiste doświadczenia w kontaktach z opieką medyczną.
Niektórzy studenci boją się natomiast, że nie poradzą sobie w danej pracy, co także często wynika z nieprawdziwego wyobrażenia o danej specjalizacji. Wpływ na wybór mają też inne osoby ważne w życiu studenta, ale niekoniecznie jest to wybór zgodny z jego osobistymi predyspozycjami. Autorzy artykułu podkreślili, że ważną rolę w zainteresowaniu przyszłego lekarza daną dziedziną odgrywają również nauczyciele akademiccy. W artykule zwrócono też uwagę na niedostateczne zapoznanie studentów pierwszych lat z charakterem pracy poszczególnych specjalistów. Jakiekolwiek działania w tym zakresie, choć technicznie proste do zorganizowania jak np. cykliczne spotkania ze specjalistami, są ograniczane przez przeładowany program studiów.
Praca na terenach oddalonych od wielkich miast budzi obawy studentów, dotyczące głównie zarobków. Lęk wywołuje także skojarzenie pracy na mniej zurbanizowanych obszarach z obcowaniem z przestarzałą medycyną i brakiem szans na rozwój. Stąd tak ważne są nie tylko zachęty finansowe, ale realne poprawienie warunków pracy.
Deklaracje studentów były omawiane z ekspertami z zakresu zarządzania kadrami w sektorze ochrony zdrowia, tak aby opracować rozwiązania mogące zmniejszyć obecne deficyty kadrowe w systemie. Autorzy publikacji podkreślają, że zmiana preferencji młodych osób jest możliwa tylko poprzez działania na każdym etapie kształcenia przyszłego specjalisty – podczas studiów oraz stażu podyplomowego. Warto przy tym podpatrywać rozwiązania innych państw.






































































