Zespół Naczelnej Izby Lekarskiej ds. transformacji i strategii rozwoju systemu ochrony zdrowia publikuje kolejne wyniki swoich analiz, z których wynika że narasta zagrożenie niepotrzebnych wydatków na kształcenie Ich zdaniem, Polska jest na drodze do marnowania miliarda złotych rocznie na kształcenie nadmiarowych lekarzy.
Działający od początku roku zespół NIL opracował model rozwoju kadr lekarskich w perspektywie 25 lat. Aby osiągnąć pożądany poziom ok. 4,1 lekarza na 1000 mieszkańców wystarczy, aby studia na kierunku lekarskim ukończyli tylko ci studenci, którzy już są na studiach. “Z ubolewaniem odnotowujemy, że w dyskusji publicznej funkcjonuje spłycająca narracja „są kolejki do lekarzy, więc brakuje nam lekarzy”. Tymczasem, jak pokazują analizy Zespołu, kolejki są wynikiem nieefektywności systemu, w którym lekarze spędzają ponad połowę czasu na biurokracji i dokumentacji, zamiast pomoc pacjentom. Pacjenci potrzebują obudowania stosownym ekosystemem(np. wspomagającymi terapię asystentami zdrowienia, dedykowanymi rejestratorami, sekretarkami medycznymi) odpowiadającym na zmieniające się potrzeby społeczeństwa – chodzi tu o innych profesjonalistów medycznych oraz odpowiednie rozwiązania technologiczne” – mówi Łukasz Jankowski, prezes NRL.
Eksperci NIL oceniają, że uwzględniając ciągle rosnące zapotrzebowanie na lekarzy a równocześnie malejącą liczbę mieszkańców Polski i świadomość zdrowotną społeczeństwa, zmierzamy w kierunku istotnego nadmiaru lekarzy. Zgodnie z analizami zespołu w 2048 roku będziemy potrzebować ok. 5,14 lekarza na 1000 mieszkańców. Tymczasem przy utrzymaniu obecnie proponowanych limitów kształcenia osiągniemy wówczas poziom 6,3 – a Ministerstwo Zdrowia zapowiada możliwość ich dalszego zwiększania. Według modelu popytowo-podażowego, opracowanego w Naczelnej Izbie Lekarskiej, aby zbilansować potrzeby i zasoby Ministerstwo Zdrowia ma do wyboru trzy strategie postępowania:
- OPCJA A. Utrzymać kształcenie na poziomie zgodnie z aktualnym projektem rozporządzenia (7797 miejsc na studiach w języku polskim), aby jak najszybciej dojść do zbilansowania popytu i podaży na pracę lekarzy, a następnie od 2027 roku obciąć liczbę miejsc o niemal połowę, do ok. 4 100 rocznie.
- OPCJA B. Stopniowo zmniejszać liczbę miejsc co roku o ok. 9 proc. już od tego roku, do osiągnięcia poziomu około 4200 miejsc rocznie od roku 2030
- OPCJA C. Zmniejszyć liczbę miejsc na kierunku lekarskim o 1500 już od 2024 roku , a jednocześnie stopniowo zmniejszać liczbę miejsc o 4 proc. każdego roku od 2026 do 2034 – do osiągnięcia poziomu ok. 4200 miejsc rocznie. Następnie utrzymywać stałą liczbę miejsc i monitorować sytuację w oparciu o aktualne dane i regularnie aktualizowane modele kadrowe, w tym modele wielo-zawodowe
“Utrzymanie aktualnie proponowanych limitów kształcenia (ok. 7800 miejsc na studiach w języku polskim) w kolejnych latach spowoduje marnotrawstwo w okresie prognozy nawet 15 mld zł (około 1 mld rocznie, poczynając częściowo już od 2026 roku, kiedy studia rozpoczną pierwsi „nadpopytowi” lekarze). Środki te zostaną wydane na kształcenie lekarzy „na eksport” lub do wykonywania pracy brakujących pielęgniarek, opiekunów, asystentów i sekretarzy równocześnie. Jest to tym bardziej szokujące, że model podażowy Ministerstwa Zdrowia pokazuje zbieżne wnioski co do liczby lekarzy w przyszłości, jednak w żaden sposób liczby te nie zostały skonfrontowane z estymacją zapotrzebowania, której Ministerstwo Zdrowia wydaje się po prostu nie posiadać” – mówi Krzysztof Zdobylak, ekspert NRL ds. transformacji i strategii rozwoju systemu ochrony zdrowia w Polsce.
Zdaniem ekspertów NIL, utrzymanie obecnych limitów (lub ich dalsze podnoszenie) będzie jedynie powodowało tzw. „efekt yo-yo” obserwowany już w wielu krajach, które podejmowały decyzje o limitach przyjęć na kierunek lekarski bez stosownych, poprzedzających analiz. Odwlekanie decyzji o zmniejszeniu liczby miejsc spowoduje tylko coraz większe odchylenia od pożądanego poziomu, które następnie będą wymagały jeszcze mocniejszej reakcji. Z drugiej strony, aby uniknąć wychylenia „yo-yo” w drugą stronę, decydenci powinni opracować długoterminowy plan, określający liczbę miejsc na kierunku lekarskim na 5-10 lat do przodu, tak aby umożliwić uczelniom odpowiednie planowanie i poprawić transparencję systemu kształcenia lekarzy.
“Dla odczuwalnej poprawy systemu ochrony zdrowia niezbędne są czasami trudne decyzje, oparte o dane i analizy, podejmowane tu i teraz. Jesteśmy otwarci na dialog i wsparcie Minister Zdrowia w transformacji systemu ochrony zdrowia – zwłaszcza teraz, gdy kampania wyborcza się zakończyła i konieczne jest przejście do konkretnych działań. Decydenci muszą spojrzeć na system jako całość i zacząć rozwiązywać realne problemy, przede wszystkim niedobory wśród innych kadr medycznych, które są dużo większe niż wśród lekarzy oraz niwelować nieefektywności systemu, poczynając od nadmiernych obowiązków biurokratyczno-administracyjnych, jak chociażby wymóg określania każdorazowo poziomu refundacji przez lekarza” – mówi Łukasz Jankowski, prezes NRL.
W toku prac przeanalizowano kilkanaście zagranicznych modeli kadrowych, przede wszystkim w państwach posiadających efektywnie działające systemy ochrony zdrowia. Uwzględniono także zmianę czynników demograficznych, technologicznych, chorobowości oraz świadomości społecznej i rozwoju gospodarczego. “Jak już wielokrotnie zaznaczaliśmy, naszym celem jest podniesienie ogólnego poziomu dyskusji o polityce zdrowotnej państwa. Opracowanie pierwszego w skali Polski modelu kadrowego, który w rzetelny sposób, w oparciu o dane szacuje popyt i podaż lekarzy w perspektywie 25 lat (wobec ok. 12 lat kompletnej ścieżki kształcenia lekarza) to nowa jakość w tym dyskursie. W tym momencie możemy zacząć prowadzić dialog na temat przyjętych założeń (które różnią się wrażliwością oraz podatnością na zmianę w czasie), mechaniki modelu, a nie tylko rozmawiać o przekonaniach i wierze poszczególnych decydentów” – tłumaczy Krzysztof Zdobylak, ekspert NRL ds. transformacji i strategii rozwoju systemu ochrony zdrowia w Polsce.







































































