W polskim systemie ochrony zdrowia funkcjonuje co najmniej kilkadziesiąt baz danych i rejestrów, które w małym stopniu są ze sobą kompatybilne. Część z nich nie jest w ogóle skonstruowana w celu udzielania dostępu dla potrzeb wtórnego wykorzystania. Rada UE przyjęła rozporządzenie w sprawie europejskiej przestrzeni danych dotyczących zdrowia (EHDS). Jego celem jest zapewnienie dostępu do elektronicznych danych zdrowotnych na potrzeby wtórnego wykorzystania. Wdrożenie EHDS stanowić będzie duże wyzwanie dla Polski, ponieważ posiadamy bazy danych, które w większości nie są ze sobą kompatybilne.
Związek Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych INFARMA opublikował raport “Wtórny dostęp do danych zdrowotnych w Polsce. Analiza istniejących zbiorów danych”. Jego autorami są A. Włodarczyk, prof. Monika Raulinajtys-Grzybek oraz dr Michał Chrobot. To pierwsza publikacja szczegółowo przedstawiająca bazy danych w polskim systemie ochrony zdrowia, ze szczególnym naciskiem na trudności w przepływie danych pomiędzy nimi.
Dane dotyczące zdrowia są gromadzone głównie przez podmioty lecznicze i apteki. Zebrane w nich informacje są przekazywane do jednostek publicznych i niepublicznych, mających za zadanie opracowanie zbiorczych baz danych oraz rejestrów. Potem są one udostępniane publicznie lub dostęp do nich jest zawężony jedynie dla uprawnionych użytkowników. Gromadzone i przetwarzane dane dotyczą stanu zdrowia i przebiegu realizacji świadczeń zdrowotnych, zasobów ludzkich i materialnych, kosztów realizacji i refundacji świadczeń.
Dane pierwotne gromadzone są w bazach danych poszczególnych świadczeniodawców oraz w postaci system i rejestrów o charakterze głównie scentralizowanym. Bazy danych świadczeniodawców – to: szpitalny system informacyjny (HIS), system laboratoryjny (LIS), system radiologiczny (RIS), system farmaceutyczny (PIS), oraz system archiwizacji i transmisji obrazów (PACS). Większość rejestrów jest prowadzonych przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Z kolei Centrum e-Zdrowia prowadzi rejestr e-zdrowia, czyli systemy P1 i P2. Nadzór nad rejestrami prowadzi Ministerstwo Zdrowia.
Miejsca przechowywania danych zdrowotnych są zatem mocno rozproszone, co wynika z mnogości placówek medycznych, dostawców usług oraz systemów informatycznych. Istniejące rejestry są mało kompatybilne ze sobą. Na etapie tworzenia części z nich nie było zamiarów wtórnego wykorzystania danych, były bowiem tworzone w innych celach. Zdarza się również brak kompatybilności pomiędzy systemami w tej samej placówce. Placówki mogą stosować różne standardy, czego konsekwencją są trudności związane z integracją danych. Jak wynika z raportu, na około 25 tys. podmiotów leczniczych zarejestrowanych w Rejestrze Podmiotów Wykonujących Działalność Leczniczą (RPWDL) około 70 proc. stanowią mikroprzedsiębiorstwa (np. gabinety lekarskie), które są zwolnione z obowiązku raportowania.
Już istniejące rozwiązania w zakresie e-zdrowia ułatwiają pacjentowi dostęp do swoich danych zdrowotnych. Natomiast słabo wspierają proces ich wtórnego wykorzystania. Autorzy raportu zidentyfikowali następujące wyzwania związane z już istniejącymi rejestrami oraz rekomendowali działania, aby poprawić sytuację i ich wykorzystanie:
- Olbrzymia liczba danych, które raportowane są do wielu instytucji, nie jest wystandaryzowana, przez co nie może być poddana porównaniu. Należy wprowadzić jednolite wzory / szablony / słowniki danych, co pozwoli na zbieranie danych w tym samym formacie.
- Zbyt niska interoperacyjność pomiędzy bazami danych powoduje multiplikację rekordów w bazach danych. Należy dążyć do możliwości jak najszerszego sięgania do informacji z ustrukturyzowanych baz danych.
- Zwiększanie zakresu danych koniecznych do gromadzenia przez placówki medyczne odbywa się bez dodatkowych środków finansowych na rozwój systemów. Aby umożliwić dostawcom wypełniania obowiązku ustawowego przy użyciu prostych rozwiązań, konieczne jest wdrażanie wymogów prawnych wraz z wytycznymi technicznymi lub gotowym systemem centralnym, z którym integracja winna być obowiązkiem dostawców oprogramowania komercyjnego.
- Ograniczona możliwość importu danych bezpośrednio z systemów placówek medycznych. Zwiększenie otwartości baz danych na taki import pozwoliłoby znacząco zmniejszyć czasochłonność procesu, przy jednoczesnym podniesieniu jakości raportowanych danych.
- Brak otwartego dostępu do danych, w tym dla podmiotów zasilających daną bazę. Umożliwienie otwartego eksportu danych pozwoli na dokonywanie analiz statycznych i porównawczych, jak również stanowić będzie uzasadnienie dla ich agregacji
Wtórne wykorzystanie dotyczy zanonimizowanych lub pseudonimizowanych danych zdrowotnych, które są przekazywane dla prowadzenia prac badawczo-rozwojowych, wspierania rozwoju innowacji, prowadzenia polityki zdrowotnej opartej na danych. Zgodnie z rozporządzeniem Rady UE państwa członkowskie muszą wykonać następujące zadania:
- Powołanie krajowych organów ds. dostępu do danych zdrowotnych i stworzenie ich sieci
- Stworzenie infrastruktury udostępniania danych zdrowotnych i wypracowanie procedur obsługi wniosków o udostępnienie tych danych.
- Wypracowanie dobrych praktyk w zakresie bezpiecznego, transparentnego i etycznego udostępniania danych.







































































