Nowelizacja ustawy o jakości nie jest wykluczona, gdyż nadal pewne obszary wymagają poprawy. Mankamenty ustawy – to m. in. koncentracja na szpitalach, wskaźników jest albo za mało, albo za dużo, albo są zbyt ogólne, brak też konkretnego planu wykorzystania zebranych danych. Działalność Centrum Monitorowania Jakości jest oceniana dobrze przez resort zdrowia, który dementuje plotki o planach jego likwidacji. Mozna spodziewać się powortu do dyskusji i prac nad systemem no-fault. Już niedługo pacjenci ocenią jakość opieki medycznej na IKP.
Ostatnie w 2024 roku posiedzenie sejmowej komisji zdrowia było poświęcone informacji Ministerstwa Zdrowia na temat wdrażania ustawy o jakości w opiece zdrowotnej i bezpieczeństwie pacjenta z 16 czerwca 2023 roku. Otwarto tym samym ponownie dyskusję dotyczącą kwestii rejestru zdarzeń niepożądanych i systemu no-fault oraz działalności Centrum Monitorowania Jakości.
Wiceminister Jerzy Szafranowicz przypomniał historię prac nad ustawą o jakości w opiece zdrowotnej i bezpieczeństwie pacjenta, które rozpoczęły się już w 2016 roku. Weszła ona w życie 8 września 2023 roku. Natomiast nowe zasady udzielania przez ministra zdrowia akredytacji weszły w życie 1 stycznia 2024 roku. Z kolei przepisy dotyczące funkcjonowania systemu monitorowania wniosków o udzielenie akredytacji zaczną funkcjonować dopiero 25 sierpnia 2025 roku. Do ustawy dołączono siedem aktów wykonawczych. “Założenia ustawy – to sześć podstawowych punktów: systemy monitorowania jakości, autoryzacja, obligatoryjne monitorowanie zdarzeń niepożądanych, obowiązkowe zbieranie opinii i doświadczeń pacjentów za pomocą ankiet, zmiany w procesie akredytacji, m.in. rekontrola i możliwość odebrania akredytacji szpitalowi, który nie spełnia odpowiednich wymogów, i utworzenie systemu monitorowania akredytacji” – podsumował min. Szafranowicz. Zaprzeczył pojawiającym się informacjom o planach likwidacji Centrum Monitorowania Jakości – “Oceniamy działalność CMJ bardzo dobrze i nie mamy planów zmian”.
Podczas posiedzenia przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia zapowiedzieli wprowadzenie opcji oceny jakości opieki zdrowotnej za pomocą ankiety dostępnej na Internetowym Koncie Pacjenta lub za pomocą infolinii. Ocenili, że będzie to szansa na otrzymanie dużo bardziej wiarygodnych danych w porównaniu do tych otrzymanych w ramach ankiet wypełnianych przez pacjentów w danej placówce. Ankieta w IKP będzie się składała z pięciu pytań, które będą dotyczyć: łatwości zapisania się na wizytę, zaangażowania pracowników rejestracji, zaangażowania, jakości otrzymanej informacji, prawdopodobieństwa polecenia placówki w przyszłości. Poinformowano również, że w najbliższym czasie prezes NFZ ma określić stopień spełniania wskaźników jakości w powiązaniu z finansowaniem. Mają się także rozpocząć prace nad standardami akredytacyjnymi dla POZ.
Posłanka Marcelina Zawisza (Razem) pytała o wdrożenie monitoringu zdarzeń niepożądanych oraz o zmienne, które pozwolą zmierzyć stan aktualny i dokonany progres placówki medycznej – “Jeżeli zaczynamy wdrażać wskaźniki z marszu, to efektem jest: dostajesz to, co mierzysz. Jak Ministerstwo Zdrowia zmierzyło punkt wyjścia dla pomiarów jakości? Czy jest plan na to, jak te wskaźniki, którymi dysponujemy, włączyć do praktyki NFZ, tak aby uniknąć niepożądanych efektów?”. Posłanka Partii Razem dodała, że np. w psychiatrii wskaźników mierzenia jakości jest za mało i są zbyt ogólne. Marcelina Zawisza zwróciła też uwagę, że ustawa koncentruje się przede wszystkim na szpitalach, co skutkuje jedynie fragmentaryczną oceną systemu. “Pacjent po wyjściu ze szpitala po prostu znika. Dlatego kolejnym rozwiązaniem byłoby włączenie do monitoringu POZ oraz opieki specjalistycznej i aptek. (…) Niewidzialne dla obecnej ustawy jest także bezpieczeństwo personelu medycznego oraz badanie jakości pracowniczej, czyli opinii personelu o poszanowaniu jego praw. To bardzo istotne kwestie, bo w szpitalu, który łamie prawa pracownicze, w którym jest mobbing, nie będzie dobrej jakości leczenia” – podkreślała posłanka Zawisza.
Przeciwne zdanie co do liczby wskaźników wyraziła posłanka Elżbieta Gelert (KO) – “Skończmy z mnożeniem wskaźników i nakładaniem dodatkowych obowiązków na szpitale. Niech te wskaźniki będą rozsądne i będzie ich tyle, ile naprawdę potrzeba, albo niech je pozyskuje Narodowy Fundusz Zdrowia, który ma największą skarbnicę informacji. Uporządkujmy to, co szpitale powinny sprawozdawać. Podobnie POZ, które są w opiece koordynowanej. Niedługo „udusimy się” w placówkach ochrony zdrowia ze względu na rosnącą liczbę wskaźników i obowiązek sprawozdawczości”.
“Wskaźniki kliniczne, które w tej chwili mamy, są tak bardzo ogólne, że kierują nasz system w stronę wskaźników, a nie jakości” – podkreślała Anna Gołębicka, ekspertka OZZL. I dodała – “Będziemy wykonywać wskaźniki, a jakość będzie gdzieś zupełnie z drugiej strony. Nie ma dla nich punktu wyjścia, a przecież żeby coś oceniać, trzeba zawsze ocenić stan wejściowy. Z drugiej strony nie uwzględniamy specyfiki danej placówki, nie uwzględniamy tego, że szpital szpitalowi jest nierówny oraz że profile pacjentów są także nierówne”. Jak oceniła, ankiety są w tej chwili przez szpitale traktowane po macoszemu, więc nie da się na ich podstawie formułować żadnych wniosków dotyczących oceny konsumenckiej – “Apelujemy również o to, żeby spojrzeć na jakość ochrony zdrowia także z punktu widzenia jakości i bezpieczeństwa personelu. Tego jeszcze ciągle we wskaźnikach jakościowych brakuje”.
Krzysztof Zdobylak, ekspert ds. transformacji systemu ochrony zdrowia Naczelnej Izby Lekarskiej zwrócił uwagę na obejmującą cały system opieki zdrowotnej sprzeczność, jaką jest nadmierna biurokracja przy równoczesnym niewykorzystaniu dostępnych danych – “Zbieramy sporo danych, ale z nich nie korzystamy, nie wyciągamy wniosków, nie prowadzimy żadnych działań naprawczych. Dlatego chciałem się dowiedzieć, jakie plany ma resort w tym kontekście, czy jest przewidziane ustrukturyzowane podejście do tego, co trzeba raportować, i upewnić się, że to, co jest raportowane, jest naprawdę niezbędne”
“Konstruując to rozporządzenie, musieliśmy wyważyć między tym, co jest przydatne do mierzenia jakości, zwracając uwagę na te, które dotyczą bezpieczeństwa pacjenta, a dodatkowymi czynnościami, które muszą realizować podmioty i sprawozdawać dodatkowe informacje” – odpowiedział dr Maciej Karaszewski, dyrektor Departamentu Lecznictwa Ministerstwa Zdrowia. Jak tłumaczył – “Jeśli chodzi o kwestie tzw. punktu wyjścia, to będzie on opublikowany 30 kwietnia przyszłego roku. Każdy z podmiotów będzie mógł sprawdzić, w jakim jest miejscu i porównać się z innymi placówkami. To będzie dostępne na stronie NFZ i każdy będzie mógł tam zajrzeć. Na razie nie wiemy, jaki jest ten punkt wyjścia, bo moment jego określenia dopiero nastąpi”.
Jakub Adamski, dyrektor Departamentu Współpracy w Biurze Rzecznika Praw Pacjenta zapowiedział z kolei – “Przy Rzeczniku Praw Pacjenta powołaliśmy zespół ds. zdarzeń niepożądanych złożony m. in. z ekspertów ze szpitali z różnych poziomów. Jesteśmy w trakcie analizy zebranych danych z 400 podmiotów. Niedługo przedstawimy raport otwarcia”. Dominika Janiszewska-Kajka, wicedyrektor Departamentu Lecznictwa w MZ, przyznała, że resort nie wyklucza zmian w ustawie z uwagi na obecność obszarów wymagających poprawy. Odniosła się również do powracającej kwestii systemu no-fault, która została wykreślona z ustawy. Jej zdaniem zapis ten nie tyle został wykreślony, co odsunięty w czasie z powodu skomplikowanej i złożonej tematyki.




































































