Ponad połowa Europejczyków ma problem z nadwagą. Parlament Europejski szacuje, że 8 proc. rocznych budżetów opieki zdrowotnej krajów unijnych będzie przeznaczone na schorzenia związane z otyłością. Polityka cenowa, oznaczenia dotyczące składu żywności, całkowity zakaz tłuszczów trans, otwarcie drogi do 0 proc. podatku VAT na owoce i warzywa – to niektóre z propozycji UE mających ograniczyć plagę otyłości wśród Europejczyków.
Raport “Aktualne wyzwania i możliwości rozwiązania problemu otyłości” zlecony przez Parlament Europejski podkreśla, że zarówno skuteczne leczenie, jak i prewencja muszą uwzględniać wielowymiarowy charakter tej choroby. Otyłość nie tylko przyczynia się do rozwoju chorób układu kostno-stawowego, ale także wpływa na nastrój, powoduje stany zapalne oraz szereg dalszych zmian patologicznych. Zwiększa to ryzyko wielu schorzeń, w tym chorób sercowo-naczyniowych (najczęstszej przyczyny zgonów w Europie), chorób wątroby i nerek, a także nowotworów (m.in. raka piersi, jelita grubego, pęcherzyka żółciowego, trzustki, żołądka, przełyku, tarczycy, jajników i krwi).
W 2019 roku Europejskie Badanie Zdrowia Eurostatu wykazało, że 16,5 proc. dorosłej populacji UE żyło z otyłością, a 36,2 proc. z nadwagą. W Polsce odsetek osób z otyłością wyniósł 19 proc., co stanowi wzrost o 2 punkty procentowe w porównaniu z 2014 rokiem i o 2,5 p.p. powyżej średniej UE. Między 2014 a 2019 rokiem niemal wszystkie kraje — z wyjątkiem Bułgarii, Hiszpanii i Grecji — odnotowały wzrost liczby osób z otyłością. W Polsce nadwaga dotyczy 37 proc. kobiet z wyższym wykształceniem, 55 proc. – ze średnim i 61 proc. – z podstawowym oraz 56 proc. mężczyzn z wykształceniem podstawowym, 70 proc. – ze średnim i 64 proc. – z wyższym. Nadwaga jest bardziej powszechna u mężczyzn niż u kobiet we wszystkich państwach członkowskich UE.
Otyłość istotnie obciąża systemy opieki zdrowotnej oraz całe społeczeństwa. Według raportu PE państwa członkowskie mogą wydawać nawet do 8 proc. swoich rocznych budżetów opieki zdrowotnej na schorzenia powiązane z otyłością. Nadwaga odpowiada za około 70 proc. kosztów leczenia cukrzycy, 23 proc. kosztów leczenia chorób układu krążenia i 9 proc. kosztów leczenia chorób onkologicznych.
Rozwój otyłości zależy od czynników indywidualnych, komercyjnych oraz społeczno-ekonomicznych. Czynniki indywidualne obejmują aspekty genetyczne, biologiczne i psychologiczne, a także wzorce żywieniowe, poziom aktywności fizycznej i jakość snu. Na te elementy wpływa jednak dostępność zdrowej żywności, ukształtowanie otoczenia (infrastruktura sprzyjająca lub niesprzyjająca aktywności fizycznej) oraz obecność określonych substancji chemicznych w środowisku. Czynniki społeczno-ekonomiczne – to warunki, w których ludzie „rosną, żyją, pracują i starzeją się”. Również poziom dochodów i miejsce zamieszkania determinują umiejętność dokonywania zdrowszych wyborów oraz kształtują relacje danej osoby z otoczeniem. Według danych OECD niższy status społeczno-ekonomiczny koreluje z większym spożyciem wysoko przetworzonych produktów o niskiej wartości odżywczej, a u kobiet i mężczyzn z najniższych grup dochodowych w UE ryzyko otyłości wzrasta odpowiednio o 90 proc. i 50 proc.
Komercyjne czynniki sprzyjające rozwojowi otyłości dotyczą strategii marketingowych i produktowych przemysłu spożywczego, tytoniowego, alkoholowego czy paliw kopalnych. „Niezdrowe gałęzie przemysłu towarowego”, często prowadzone przez duże, międzynarodowe korporacje, przyczyniają się do wzrostu liczby chorób niezakaźnych, w tym otyłości, poprzez promowanie wysoko przetworzonych produktów i agresywnych kampanii reklamowych.
Według OECD tylko kompleksowe zestawy interwencji przynoszą znaczące korzyści ekonomiczne i zdrowotne. Każdy dolar zainwestowany w profilaktykę otyłości może wygenerować nawet sześciokrotność tej kwoty w postaci oszczędności systemowych. Z kolei działania w zakresie „etykietowania menu” mogą w dłuższej perspektywie przynieść oszczędności rzędu miliardów dolarów. Najbardziej opłacalną interwencją pod względem uzyskanych lat życia osób z otyłością jest właśnie rozbudowane etykietowanie wartości odżywczych, gdyż zwiększa ono świadomość konsumencką i skłania producentów do wdrożenia zmian produktowych.
Według raportu PE, nadzieja na zatrzymanie postępującej otyłości społeczeństw poprzez indywidualne zmiany behawioralne w środowisku „zakłócającym zdrowie” jest nierealna. Eksperci ds. zdrowia publicznego uważają, że UE potrzebuje silniejszej polityki. Działania polegające wyłącznie na motywowaniu indywidualnych zmian zachowań nie wystarczają, a strategie samoregulacji przemysłu mają ograniczoną skuteczność. Wzrost gospodarczy i polityki rolne krajów UE doprowadziły do zwiększonego spożycia przetworzonej i niezdrowej żywności, przyczyniając się do otyłości i innych chorób niezakaźnych.
Unia zachęca państwa członkowskie do prowadzenia polityki cenowej w celu promowania żywności i napojów o niskiej zawartości tłuszczów nasyconych, tłuszczów trans, soli i cukru, a także do dalszego ograniczenia reklamy tych produktów, ze szczególnym uwzględnieniem mediów społecznościowych. Możemy spodziewać się wprowadzenia ogólnounijnego rozporządzenia zakazującego takiej reklamy skierowanej do nieletnich. Unijne zalecane obejmują również ambitne cele dotyczące składu żywności, całkowity zakaz tłuszczów trans, otwarcie drogi do 0 proc. podatku VAT na owoce i warzywa w dyrektywie UE.
Proponowane kroki na poziomie UE dotyczą również etykietowania żywności – np. Nutri-Score, będące póki co dobrowolnym systemem znakowania stosowanym od 2017 r. we Francji. Dziś wdrożyło go już kilka krajów m.in. Belgia, Szwajcaria, Niemcy, Hiszpania, Holandia, Luksemburg. Nutri-Score pomaga konsumentom zrozumieć informacje żywieniowe i podjąć świadome wybory żywieniowe. Komisja Europejska planuje rewizję rozporządzenia FIC w sprawie informacji o żywności dla konsumentów, której celem jest wprowadzenie zharmonizowanego obowiązkowego FOPNL i ustalenie kryteriów profilowania składników odżywczych.
Chociaż polityka prozdrowotna wymaga czasu i jest trudna do zmierzenia, jest coraz więcej dowodów na opłacalność zapobiegania otyłości z perspektywy zdrowia publicznego i ekonomii. Opodatkowanie niezdrowych produktów spożywczych – to strategia obecnie stosowana w 10 krajach europejskich. Podatki od napojów słodzonych mogą zmniejszyć ich sprzedaż i ogólne spożycie, zachęcać do zdrowszych alternatyw i oferować potencjalne źródło dochodu dla państw, które mogą przekierować na walkę z otyłością.
Ważną rolę w walce z otyłością odgrywa leczenie farmakologiczne i chirurgiczne. W ostatnich latach rozwój nowych leków odchudzających doprowadził do udokumentowanych rezultatów – redukcji masy ciała i poprawy wyników zdrowotnych u osób z otyłością. Jednak leczenie farmakologiczne wiąże się też z szeregiem wyzwań. Nowe leki bywają bardzo drogie, co stanowi problem dla systemów opieki zdrowotnej i pacjentów o niskich dochodach. Wysoki globalny popyt powoduje ich niedobory, co zakłóca leczenie osób już objętych terapią. leki te mogą zmniejszać ryzyko powikłań, takich jak cukrzyca typu 2 i choroby sercowo-naczyniowe. Mogą jednak mieć krótkoterminowe i długoterminowe skutki uboczne, a doświadczenia z przeszłości (wycofanie niektórych preparatów przez EMA na podstawie stosunku ryzyka i korzyści) każą podchodzić do nich ostrożnie – piszą autorzy raportu. Powszechne przyjęcie farmakoterapii bez uzupełnienia jej o profilaktykę i inne interwencje strukturalne może być niewystarczające, a także bardzo kosztowne. Dlatego też, chociaż opcje farmakologiczne są cenne, należy je traktować jako część kompleksowego, multidyscyplinarnego podejścia do leczenia otyłości, a nie jako samodzielne rozwiązania.
Kluczowym elementem strategii przeciwdziałania otyłości pozostają znaczące działania prewencyjne. Podatek od cukru, systemy punktacji żywności oraz inicjatywy promujące aktywność fizyczną pomagają łagodzić skalę problemu i zmniejszają konieczność wprowadzania długich i kosztownych interwencji farmakologicznych. Dalsze wzmocnienie wspólnych działań na poziomie UE, zarówno w obszarze profilaktyki, jak i leczenia, wydaje się niezbędne do efektywnej walki z otyłością – podsumowują autorzy raportu Parlamentu Europejskiego.



































































