„Szpitale powiatowe nie chcą umierać na kolanach”, „Dość ignorowania chorych”, „Dość leczenia na kredyt”, „Ratujemy życie, a system nas zabija” – pod takimi hasłami odbył się protest szpitali powiatowych i samorządowców przed Ministerstwem Zdrowia. Protest zorganizował Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych oraz Związek Powiatów Polskich.
„Czujemy się oszukani. Postawiono nas w sytuacji ciągłej pętli zadłużenia, dlatego postanowiliśmy wyjść na ulicę” – uzasadniał protest Waldemar Malinowski, prezes Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pracodawców Szpitali Powiatowych. Zadłużenie szpitali powiatowych przekracza obecnie 25 mld zł, a niezapłacone nadwykonania za świadczenia zdrowotne sięgają kwoty 4,5 mld zł. Warto jednak zauważyć, że szpitale zadłużają się od 30 lat, co więc spowodowało, że protest odbywa się teraz?
„Doszliśmy pod ścianę” – tłumaczy Andrzej Płonka, prezes zarządu Związku Powiatów Polskich. I dodaje – „Ponad 80 proc. budżetów szpitali pochłaniają pensje. Rząd przyjął ustawę podwyżkową, ale nie dał na nią pieniędzy. Podobno jest nas za dużo i trzeba zamknąć 30 proc. szpitali. To niech się znajdzie ktoś odważny i powie, które szpitale, a nie – po raz kolejny – zwala się na nas odpowiedzialność”.
„Dzięki układowi z wierzycielami udało mi się zredukować zadłużenie szpitala z 30 mln do 21, ale nadal sytuacja jest zła. Niestety widać, że nią ma żadnego planu dla szpitali. Zostaliśmy pozostawieni sami sobie”- mówi nam Zbigniew Król, dyrektor szpitala w Miliczu, były wiceminister zdrowia. „Nie będziemy zamykać szpitali, bo to nie są nasze szpitale. To nie starosta odpowiada za system ochrony zdrowia w Polsce. Najwyższy czas, by Pani Minister pokazała swoje kompetencje, bo przecież jest specjalistką od konsolidacji szpitali” – mówi mZdrowie.pl Piotr Chęciek, Starosta Powiatu Dębickiego. Jego szpital tylko na samej porodówce ma 5 mln długu, a pacjenci psychiatryczni przynoszą 100 zł dziennie straty. „Funkcjonujemy w jakiejś fikcji. Ten system potrzebuje głębokiego resetu” – uważa.
„Znowu tabele rządzą ochroną zdrowia” – dodawał Krzysztof Żochowski, wiceprezes Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych, dyrektor Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Garwolinie. I wskazuje – „Sytuacja szpitali powiatowych to efekt tego, że POZ i AOS nie działa jak należy. Dużo wygodniej jest się położyć do szpitala niż stać miesiącami w kolejkach do lekarzy”.
Protestujący podkreślali, że reforma ochrony zdrowia nie może ograniczyć się do konsolidacji szpitali. „Ustawa o szpitalach nic nie da jeśli nie będzie reformy systemu. Potrzebna jest nowa ustawa o działalności leczniczej” – wyjaśniał Waldemar Malinowski. To jeden z głównych postulatów przekazanych wiceministrowi Tomaszowi Maciejewskiemu, który wyszedł do protestujących i który sam do niedawna był dyrektorem Instytutu Matki i Dziecka.
„To nie szpitale powiatowe potrzebują restrukturyzacji, bo wielokrotnie były reformowane, tylko Ministerstwo Zdrowia i jego pracownicy” – podsumował Żochowski a jego wypowiedź spotkała się z aplauzem. Protest poparł stowarzyszenie menedżerów ochrony zdrowia STOMOZ oraz Naczelna Rada Lekarska. Łukasz Jankowski, prezes NRL pojawił się nawet na proteście.
Postulaty szpitali powiatowych:
- Żądamy natychmiastowej zapłaty za udzielone pacjentom w 2025 r. świadczenia medyczne zarówno limitowane, jak i nielimitowane oraz wprowadzenia od 1 kwietnia br. miesięcznych płatności za wszystkie udzielane pacjentom świadczenia nielimitowane.
- Żądamy zapewnienia wyodrębnionego, pełnego, przejrzystego i trwałego finansowania skutków wzrostu wynagrodzeń z budżetu państwa dla wszystkich pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych, niezależnie od formy ich zatrudnienia.
- Żądamy natychmiastowego zaprzestania działań prowadzących do obniżania przychodów i rentowności szpitali powiatowych, w tym likwidacji bądź obniżenia współczynników korygujących 1,07 i 1,06.
- Żądamy bezzwłocznego urealnienia wycen świadczeń lub wprowadzenia nie wliczanych w procedury nowych wskaźników dla szpitali powiatowych I, II i III poziomu do czasu wdrożenia nowej, kompleksowej wyceny świadczeń zdrowotnych opartej na rzeczywistych kosztach udzielanych świadczeń.
- Żądamy przywrócenia odrębnego finansowania podwyższonego standardu żywienia dla pacjentów z coroczną waloryzacją stawki żywieniowej o wskaźnik inflacji, ze stawką wyjściową na poziomie minimum 28 zł/osobodzień z wyrównaniem od 1 stycznia br.
- Żądamy zwiększenia od 1 kwietnia br. kontraktów podmiotom, którym pomimo 100 proc. realizacji w 2025 r. NFZ zaproponował ich obniżenie na 2026 r.








































































