Czy w Polsce uda się zbudować nową sieć lub system szpitali, która będzie odpowiadać na potrzeby pacjentów? Debata ekspertów o szpitalnictwie w czasie HCC nie daje podstaw do optymizmu.
„Zmiany w systemie trwają 26 lat i nie widać ich końca, były już miliony pomysłów. Nie ma pomysłu na zdrowie. Gdzie jest plan reform? Idziemy w kierunku zagmatwanego prawa, dyrektorzy szpitali nie mają możliwości ruchu, bo wszystko jest regulowane” – powiedział Waldemar Malinowski, prezes Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych podczas Kongresu Wyzwań Zdrowotnych na debacie „Reforma szpitali – jak zbudować nowy system, który będzie odpowiadał na potrzeby pacjentów, a nie polityków?”. I dodał – „Skoro politycy przegłosowali ustawę to niech zagwarantują jej finansowanie”.
„Właśnie AOTMiT pracuje nad nowymi wycenami, więc pracując nad planami restrukturyzacji nie wiadomo, na jakich danych się oprzeć. Brakuje elementarnej uczciwości w rozmowie ze szpitalami. Powiedźcie wreszcie, na jakich zasadach ma się odbywać ta restrukturyzacja, jak w ciągu najbliższych 3 latach będą funkcjonowały szpitale?” – pytała Bernadeta Skóbel, radca prawny, kierowniczka Działu Monitoringu Prawnego i Ekspertyz Związek Powiatów Polskich.
„Podstawowym bodźcem do działań restrukturyzacyjnych i konsolidacyjnych są analizy demograficzne i plan finansowy – to musi brać pod uwagę dyrektor szpitala. Nie można tworzyć biznesplanu na podstawie przekonania, że publiczny płatnik będzie płacił do końca świata bez względu na to, czy są to procedury objęte umową, czy nie i to jeszcze w cenach nominalnych” – odpierał zarzuty Filip Nowak, prezes Narodowego Funduszu Zdrowia. „Nie po raz pierwszy mówię, że powinniśmy się przyzwyczaić do tego, że za świadczenia wykonane ponad limit będzie płacone ze stawką degresywną” – uzupełniał.
Na to Renata Wachowicz, dyrektor naczelna UCK SUM im. prof. K. Gibińskiego oraz p.o. dyrektora SPSK im. A. Mielęckiego SUM w Katowicach pokazywała prosty przykład – w „jej” szpitalach przeprowadzane jest witrektomia w trybie całodobowych dyżurów i zawsze w tym świadczeniu były przekraczane limity. „Jak NFZ płacił za nadwykonania 70 proc. to można było się jakoś zbilansować, ale za zeszły rok dostaliśmy 30 proc. i z tego się już nie da utrzymać”.
Barbara Więckowska, Główny Ekonomista Ochrony Zdrowia, dyrektor Departamentu Analiz i Strategii Ministerstwa zdrowia przypominała, że zmieniają się techniki leczenia i np. bardzo mało wykonuje się operacji „na otwarto”, szpitale stosują laparoskopię, a to wymusza inną organizację pracy. Dzięki rozwojowi technologii np. w okulistyce większość procedur można wykonać w trybie jednego dnia i nie ma potrzeby utrzymywania łóżek szpitalnych. „Pojawiły się nowe potrzeby zdrowotne, świadczenia się zmieniały a baza łóżkowa pozostała niezmieniona przez ostatnie kilkanaście lat. Wreszcie trzeba coś z tym zrobić” – uważa prof. Więckowska.
Prezes Filip Nowak apelował, by wreszcie zapanować nad ścieżką pacjenta do szpitala poprzez gabinet prywatny. Jednak największe emocje wywołało jego zapewnienie, że system ochrony zdrowia jest przewidywalny, jeśli chodzi o finanse. „Chyba nie w tym samym systemie pracujemy. System nie jest przewidywalny. To jest taka gra, że jak wychodzimy na boisko, to nie wiem czy gramy w piłkę nożną, piłkę ręczną czy kosza – prezes NFZ nam to powie, jak mecz się zakończy” – odparowywał Piotr Nowicki, dyrektor Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie. I dodał – „Ministerstwo Zdrowia ma powiedzieć gdzie jest droga, czy w danym województwie jest za dużo czy za mało łóżek, czy mam otworzyć kardiologię czy będzie ona zupełnie niepotrzebna? A ze strony NFZ bym oczekiwał, że powie czy zapłaci za nadwykonania czy nie”.
Na koniec dyskusji padła niespodziewana deklaracja ze strony dyr. Więckowskiej – „Ministerstwo widzi potrzebę stworzenia mapy drogowej i w krajowy plan transformacji (przyjęty na koniec 2025) wpisano, że powstanie mapa zabezpieczenia świadczeń szpitalnych. I ona powstaje. Właśnie analizujemy zakresy i konsultujemy je z konsultantami krajowymi i wojewódzkimi”.
W sierpniu 2025 r. prezydent podpisał ustawę o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw, która przewiduje „racjonalizację i uelastycznienie systemu podstawowego szpitalnego zabezpieczenia świadczeń opieki zdrowotnej”. W założeniach resortu zdrowia przepisy powinny przyczynić się m.in. do koncentracji świadczeń szpitalnych wykonywanych w trybie ostrym, umożliwią też tworzenie i prowadzenie jednego SPZOZ przez różne samorządy. Za zgodą NFZ szpitale mogą zamienić udzielanie niektórych zakresów świadczeń w trybie pełnej hospitalizacji na leczenie planowe lub jednodniowe, a także, w niektórych przypadkach, zamieniać oddziały szpitalne na zakłady opiekuńczo-lecznicze lub pielęgnacyjno-opiekuńcze. Przewidywany jest także finansowy mechanizm zachęcający do przekształceń w postaci zachowania części ryczałtu.






































































