Za pozyskane z KPO pieniądze kupiliśmy robota Hugo RAS. Jesteśmy świeżo po pierwszych zabiegach urologicznych na tym sprzęcie. Przez najbliższy rok będziemy się przyglądać kosztom i jeśli wszystko pójdzie po naszej myśli, nie wykluczamy dalszego rozwoju robotyki w naszym szpitalu. Już teraz mogę uchylić rąbka tajemnicy, że myślimy o robocie do operacji kręgosłupa- mówi Dariusz Domasiewicz, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego w Łomży.
– Mija rok, odkąd jest Pan dyrektorem Szpitala Wojewódzkiego w Łomży. Od początku stawiał Pan na inwestycje. Na jakim etapie jesteście po tym roku?
Dariusz Domasiewicz – Od samego początku kierowałem się regułą „trzy razy inwestycje” – w sprzęt, infrastrukturę i kapitał ludzki. Jeżeli chodzi o inwestycje w sprzęt i infrastrukturę, to zrealizowaliśmy już około 70 proc. środków, które pozyskaliśmy ze środków KPO na onkologię. To było w sumie 46 milionów złotych z KPO i 6 milionów z Urzędu Marszałkowskiego. Za 10 195 200 złotych kupiliśmy robota Hugo. Jesteśmy świeżo po pierwszych zabiegach urologicznych na tym sprzęcie. Mobilność robota oraz fakt, że za chwilę oddajemy do użytku nowy blok operacyjny sprawiają, że niedługo ruszymy z chirurgią. Jesteśmy też otwarci na ginekologię i szeroko rozumianą onkologię.
– Czy to oznacza, że będziecie zatrudniać dodatkowy personel?
– Już zatrudniamy. Mamy wiele zapytań. Dzięki robotowi pozyskujemy nowych, wysokiej klasy specjalistów z chirurgii, włącznie z kadrą profesorską. O nazwiskach na razie nie chcę mówić, bo jesteśmy przed podpisaniem umów. Jedno jest pewne: Hugo działa jak magnes i odpowiednio pozycjonuje nasz szpital. Mogę obiecać, że każdy specjalista, który będzie chciał się rozwijać, będzie miał dostęp do robota. Oczywiście, po odpowiednim przeszkoleniu. System szkoleń robotycznych dotyczy zresztą nie tylko lekarzy, ale i personelu pielęgniarskiego.
– Duża dynamika zmian…
– Robotyka to dla naszego szpitala nowe otwarcie. Do tej pory najbliższe ośrodki robotyczne były w Białymstoku i Warszawie. To dość oczywiste, bo są tam uniwersytety medyczne i szeroka kadra specjalistów. Ale od teraz mieszkańcy Łomży i okolic mogą się nowocześnie leczyć na miejscu. U nas. Dla nich też obecność robota jest wartością dodaną – ze względu na precyzję zabiegu i szybszą rekonwalescencję. Chory, wiedząc, że w szpitalu jest robot i specjaliści o najwyższych kompetencjach medycznych, może być spokojny o swoją przyszłość. Zrobimy dla niego po prostu wszystko, co jest dostępne w dzisiejszej medycynie.
– To brzmi jak zapowiedź kolejnych inwestycji…
– Pacjent jest dla nas na pierwszym miejscu. Przez najbliższy rok będziemy się przyglądać kosztom i jeśli wszystko pójdzie po naszej myśli, nie wykluczamy dalszego rozwoju robotyki w naszym szpitalu. Już teraz mogę uchylić rąbka tajemnicy, że myślimy o robocie do operacji kręgosłupa. Chcemy, żeby Szpital Wojewódzki w Łomży był istotnym ośrodkiem w tej części Polski. Nie tylko w sferze robotyki, ale i kardiologii. Od początku roku działa u nas nowoczesny rezonans magnetyczny, w kwietniu rozpoczęliśmy diagnostykę serca z wykorzystaniem rezonansu, a w maju rusza poradnia chirurgii naczyniowej.





































































