Nawet najwyżej ocenione przez kobiety porodówki są zamykane, bo przy obecnej demografii nie są w stanie się utrzymać – powiedziała PAP Joanna Pietrusiewicz z Fundacji Rodzić po Ludzku . Dodała, że żaden szpital powiatowy bez wsparcia nie utrzyma oddziału położniczego.
W rankingu Fundacji Rodzić po Ludzku wśród najlepiej ocenionych w 2025 r. szpitali położniczych znalazły się:
- Samodzielny Publiczny Zespół Opieki Zdrowotnej w Myszkowie (woj. śląskie),
- Powiatowy Zakład Opieki Zdrowotnej (woj. świętokrzyskie),
- Szpital Powiatowy im. M. Skłodowskiej-Curie (woj. świętokrzyskie),
- Szpital Medicover w Warszawie (woj. mazowieckie).
W czołówce rankingu znalazły się także:
- Szpital Specjalistyczny im. Świętej Rodziny SPZOZ w Warszawie (woj. mazowieckie),
- Powiatowe Centrum Zdrowia Sp. z o.o. Szpital im. dr Jadwigi Obodzińskiej-Król w Malborku (woj. pomorskie),
- Warszawski Szpital Południowy (woj. mazowieckie), Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej Hrubieszów (woj. lubelskie)
- Szpital Wielospecjalistyczny im. dr. L. Błażka w Inowrocławiu (woj. kujawsko-pomorskie),
- Wojewódzki Szpital Specjalistyczny Biała Podlaska (woj. lubelskie), Powiatowe Centrum Zdrowia Sp. z o.o. Kartuzy (woj. pomorskie),
- Radomski Szpital Specjalistyczny im. dr. T. Chałubińskiego (woj. mazowieckie)
- Wojewódzki Szpital im. Św. Ojca Pio w Przemyślu (woj. podkarpackie).
“Bardzo gratuluję wszystkim, którzy zapracowali na wysoką ocenę kobiet. W tym roku ranking jest obarczony smutną refleksją, że część z wysoko ocenionych szpitali albo się zamknęła, albo jest gotowa do zamknięcia. Jakość, którą doceniają kobiety, nie jest brana pod uwagę” – powiedziała Joanna Pietrusiewicz i podkreśliła, że raport pokazuje, iż porodówka w małym powiatowym szpitalu nie oznacza niskiej jakości. “Myszków, Starachowice, Hrubieszów, Kartuzy – szpitali z mniejszych miejscowości, które znalazły się wśród najlepszych, jest bardzo dużo. Widać, że personel bardzo walczył o to, by szpitale dawały świadectwo dobrej opieki. Mam poczucie, że ani Ministerstwo Zdrowia, ani NFZ tego nie dostrzegają” – zaznaczyła.
Szpitale podkreślają, że wycena porodu przy obecnej demografii jest niewystarczająca. “Ze względu na ekonomię żaden szpital powiatowy bez wsparcia państwa nie utrzyma oddziału porodowego. Na dobrych porodówkach sercem wszystkiego są ludzie. Standardy pracy, ludzie, którzy to wypracowali, i oni się rozchodzą po innych miejscach – to jest wielka strata” – dodała prezes Pietrusiewicz. Oceniła, że rozwiązanie MZ, jakim są „pokoje narodzin” w szpitalach, w których nie ma porodówek, są kosztowne – “Szacunkowo jest to koszt około 3 mln zł rocznie, a jeśli szpital chce dodatkowo zapewnić opiekę lekarską, to 5 mln zł – zaznaczyła. – Słyszymy narrację, że poród w szpitalu bez porodówki to jednostkowe sytuacje, że tych przypadków będzie mało. Może się więc okazać, że jeden poród będzie kosztował kilka mln zł”.
Z rankingu wynika, że kobiety rodzące w 2025 r. najwyżej oceniły porodówkę w Myszkowie w województwie śląskim. Tymczasem Szpital w Myszkowie 8 grudnia na pół roku zawiesił działalność oddziału położniczego z blokiem porodowym i oddziału neonatologii. Poinformowano o planowanym, czasowym zawieszeniu działalności części położniczej z blokiem porodowym oraz oddziałem neonatologii. Podkreślono, że decyzja ta ma charakter przejściowy i jest podyktowana koniecznością realizacji kluczowej inwestycji kardiologicznej. W komunikacie na stronie internetowej szpitala podkreślono, że od kilku lat systematycznie spada liczba porodów w szpitalu, pacjentek z powiatu myszkowskiego, a w 2024 r. rodziło w nim 150 pacjentek z tego powiatu.








































































