Wykorzystanie potencjału Internetowego Konta Pacjenta, powrót do imiennych zaproszeń, informowanie przez personel medyczny o znaczeniu badań przesiewowych w zapobieganiu zachorowania na nowotwory, masowa wysyłka SMS-ów z aktywnym linkiem do rejestracji na mammografię czy cytologię. Eksperci uczestniczący w debacie „Dlaczego Polki nie wykonują badań profilaktycznych? Jakie systemowe rozwiązania mogą zachęcić je do badań?” wskazywali wiele narzędzi do promocji badań przesiewowych. Niestety na razie brakuje ich w dostępnych programach profilaktycznych.
Polska wciąż musi gonić europejską średnią w uczestnictwie obywateli w programach profilaktyki raka piersi i raka szyjki macicy. Tylko niespełna 32 proc. Polek zgłasza się na skriningową mammografię, a na cytologię nieco ponad 11 proc. Zdaniem ekspertów poprawa tych statystyk nie wymaga rewolucyjnych reform, ale konsekwentnego wprowadzania prostych, a jednocześnie skutecznych narzędzi.
Dr Bernard Waśko, dyrektor Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH, przypomniał, że w wartościach bezwzględnych na profilaktykę dla jednego obywatela przeznaczamy ok. 30 dol. rocznie i są to najmniejsze wydatki spośród krajów Unii Europejskiej. „Musimy zatem te środki wykorzystywać efektywnie i projektować takie programy profilaktyczne, z których realnie będziemy korzystać”. „Zgodnie z zaleceniami WHO dotyczącymi sposobu organizowania programów profilaktycznych nie powinny to być programy oportunistyczne, czyli takie, kiedy ktoś dowie się o nich z różnych kanałów informacyjnych, zainteresuje się, i spontanicznie zgłosi się na badanie. To muszą być programy aktywnego zapraszania, komunikowania, np. za pomocą SMS-ów, Internetowego Konta Pacjenta, aplikacji internetowych, różnych innych metod oddziaływania” – dodał dyrektor NIZP PZH.
Nie będzie mammografii w medycynie pracy
Dostępne dane pokazują, że istotnym czynnikiem zwiększającym udział w przesiewie jest zarekomendowanie wykonania mammografii przez lekarza i to nawet w czasie wizyty, zupełnie niezwiązanej bezpośrednio z profilaktyką. Stąd już na początku 2024 r. pojawił się pomysł, aby umożliwić wykonywanie mammografii i cytologii w ramach medycyny pracy. Podczas debaty Ewa Milewska z Wydziału Świadczeń Gwarantowanych w Departamencie Lecznictwa Ministerstwa Zdrowia poinformowała jednak, że mimo wcześniejszych zapowiedzi minister Izabeli Leszczyny ministerstwo nie prowadzi prac nad włączeniem profilaktycznej mammografii i cytologii do świadczeń medycyny pracy. „Niemniej chciałabym zwrócić uwagę, że zagadnienie badań profilaktycznych znajduje uregulowanie w przepisach medycyny pracy. Mamy zapis w Kodeksie pracy, który przewiduje, że w przypadku skierowania pracownika na wstępne, okresowe, czy kontrolne badania lekarskie, jeśli ten pracownik spełnia warunki do objęcia go programem profilaktycznym, lekarz medycyny pracy może skierować taką osobę, jeśli wyrazi zgodę, na badania profilaktyczne dostępne w ramach programu zdrowotnego czy programu polityki zdrowotnej” – zauważyła przedstawiciela MZ.
„Rzeczywiście mamy w Kodeksie pracy zapis sprzed dwóch lat, który mówi, że lekarz medycyny pracy może skierować na takie badania, ale nie ma wykonawczych rozporządzeń. Myślę, że wciąż brak pomysłów, jak to zrobić. Dodam jeszcze, że przynajmniej połowa usług w zakresie medycyny pracy jest realizowana przez jednoosobowe bądź małe przychodnie. To są jednostki, które funkcjonują totalnie poza systemem, bo mają umowę z pracodawcą i realizują tylko i wyłącznie swoje zadania” – tłumaczyła prof. Jolanta Walusiak- Skorupa, dyrektor Instytutu Medycyny Pracy im. Prof. Nofera w Łodzi. I dodała, że mamy dwa systemy ochrony zdrowia w Polsce – ten właściwy i system ochrony zdrowia pracowników – które się nie przenikają. Trwają intensywne prace, żeby się to zmieniło. Centrum e-Zdrowia zapewnia, że wszystkie formularze, karty pacjentów, orzeczenia, cała dokumentacja medycyny pracy do przyszłego roku będą w formie cyfrowej.
1 maja ma wystartować program profilaktyczny „Moje zdrowie – bilans zdrowia osoby dorosłej”, który zastąpi Profilaktykę 40 Plus. Zostanie rozbudowany o to, czego zabrakło w poprzednim programie, czyli o analizę wyników badań z profesjonalistą medycznym. Może to być lekarz, pielęgniarka albo położna. Wszystkie wyniki badań będą raportowane do IKP i za zgodą pacjenta będą mieli do nich dostęp lekarze. Docelowo program ma uwzględniać m.in. umawianie pacjentek na badania w kierunku raka piersi i szyjki macicy, ale do tego konieczne jest uruchomienie centralnej e-rejestracji. 24 marca do konsultacji społecznych trafił projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych. Nowelizacja ta ma wprowadzić system e-rejestracji wizyt, czyli tzw. centralną elektroniczną rejestrację, a projektowane przepisy obejmują m.in. świadczenia opieki zdrowotnej realizowane w ramach programu profilaktyki raka szyjki macicy oraz programu profilaktyki raka piersi. Oznacza to, że ustawa rozszerza obecnie prowadzony nieobowiązkowy program pilotażowy na wszystkie placówki udzielające niektórych świadczeń w ramach umowy z NFZ. Obecnie e-rejestracja jest na etapie pilotażu, a bierze w nim udział zaledwie 46 placówek wykonujących mammografię.
Dlaczego brakuje chętnych na badania skriningowe
„Przez lata zastanawialiśmy się, dlaczego Polki się nie badają? Dziś wiemy, że odpowiedzialność za niską zgłaszalność na badania skriningowe spoczywa nie tylko na kobietach. Problemem jest przede wszystkim sposób organizacji programów profilaktycznych i brak rozwiązań, które ułatwiałyby zapisanie się na badania. Państwo powinno również budować świadomość istoty profilaktyki i stymulować poczucie współodpowiedzialności obywateli za zdrowie” – podkreśliła Anna Kupiecka, prezes Fundacji OnkoCafe – Razem Lepiej, wiceprezes Ogólnopolskiej Federacji Onkologicznej.
„Zdrowie musi stać się modne, profilaktyka musi stać się modna. Mamy w Polsce modę na chorobę, a nie na zdrowie. W reklamach, w przestrzeniach publicznych promowane są niezdrowe produkty, zły styl życia. Potrzebujemy w przestrzeni publicznej jak najwięcej komunikatów prozdrowotnych. To jest pierwsza rzecz, o której powinniśmy pomyśleć, by profilaktyka stała się modna. Chciałabym też, by zaczęło się sprawdzanie efektywność badań profilaktycznych” – stwierdziła Dorota Korycińska.
„Kluczowe jest, abyśmy zaszczepili w społeczeństwie właściwe postrzeganie badań przesiewowych. Są one kierowane do osób, które czują się zdrowe i nie zauważają u siebie jeszcze żadnych oznak choroby. Nie chcemy dopuścić do sytuacji, aby to właśnie niepokojące objawy motywowały nas do wykonania badania przesiewowego, którego przecież celem jest upewnienie nas, że jesteśmy zdrowi” – podkreślał prof. Paweł Koczkodaj z Zakładu Epidemiologii i Prewencji Pierwotnej Nowotworów, Narodowego Instytutu Onkologii.
„Myślę, że dyskusja na temat profilaktyki ma tak szeroki charakter, że pewnie niewyczerpywalny. Natomiast potrzebna jest dobra wola wszystkich stron biorących udział w tej dyskusji. Zważywszy na to, że warto inwestować w profilaktykę, bo ona w konsekwencji być może długofalowej, pięciu, nawet dziesięciu lat, ale przyniesie określony efekt nie tylko zdrowotny, ale także finansowy” – ocenił Marek Augustyn, wiceprezes NFZ.






































































